Naczelne władze Polskiego Stronnictwa Ludowego zawiesiły swą czerwcową decyzję o rozwiązaniu dolnośląskich struktur partii. Ludowcy w regionie otrzymali szansę na przeprowadzenie porządków w swych szeregach. Czasu jest niewiele, bo termin ultimatum upływa z końcem tegorocznych wakacji.
– Nie jest tajemnicą, że na Dolnym Śląsku mamy do czynienia z konfliktem personalnym – przyznaje Jerzy Janczak z biura prasowego PSL. – Poróżnieni działacze mają dojść do porozumienia, a następnie do 31 sierpnia tego roku przedstawić Naczelnemu Komitetowi Wykonawczemu PSL wspólną misję i wizję rozwoju – dodaje.
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie: „Czas ten NKW PSL przeznacza dla lokalnych organów i władz Dolnego Śląska do podjęcia czynności przywracających właściwą pozycję polityczną PSL w regionie”.
Decyzja NKW oznacza, że dolnośląskie władze PSL mogą funkcjonować na dotychczasowych zasadach. Lubińscy działacze przyznają, że wewnątrzpartyjny konflikt nikomu nie służy. – To między innymi dlatego od dawna nie mamy swego przedstawiciela w Sejmie, czas to wreszcie zmienić – mówią członkowie partii.
/aktualnosci,25740,terapia_wstrzasowa_w_psl.html





