W Lubinie już strzelają

20

Do Sylwestra zostały jeszcze dwa tygodnie, a w naszym mieście – co niektórzy – już czują noworoczny klimat. Ruszył handel petardami, zaczęło się więc także wieczorne strzelanie. – Od kilku dni, począwszy od godziny 17, słychać kanonadę – denerwuje się pani Wanda.

Zdaniem kobiety, najgłośniej jest w centrum, w okolicach wieżowców przy ulicy Kilińskiego. Ale mieszkańcy innych osiedli dodają, że to problem całego miasta. Na razie strzelanie to pojedyncze sytuacje, ale – jak obserwują policjanci – im bliżej do Sylwestra, tym bardziej problem się nasila.

Co więc możemy zrobić? Jeśli przeszkadzają nam strzały i wybuchy, powinniśmy wezwać policję lub straż miejską.

– Strzelanie przez cały rok jest zakazane. Wyjątkiem jest Sylwester i Nowy Rok, wojewoda wydaje rozporządzenie, które reguluję tę sytuację – informuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej komendy.

Na razie zgłoszeń od mieszkańców jest niewiele. Ale policja zapewnia, że stara się reagować na każde z nich. Osoby odpalające petardy trzeba jednak zatrzymać na gorącym uczynku. Czasem wystarczą też zeznania świadków, którzy widzieli całą sytuację.

Odpalanie petard to wykroczenia, za które najczęściej nakładane są mandaty.


POWIĄZANE ARTYKUŁY