Wyjątkowo pechowo rozpoczął się tydzień dla jednej z mieszkanek gminy wiejskiej Lubin. Dziś rano 35-letnia kobieta nagle straciła panowanie nad swoim samochodem i uderzyła w ogrodzenie jednego z domów przy ulicy Śląskiej w Osieku. Karetka zabrała ją do lubińskiego szpitala.
Siła uderzenia musiała być bardzo duża, bo auto skasowało nawet betonowe ogrodzenie domu. Zatrzymało się dopiero na bramie.
![]()
– To mój dom, ale na szczęście nikt tu nie mieszka. Na podwórzu były tylko zwierzęta. Im też nic się nie stało – opowiada właściciel posesji. – Rano myśliwi, którzy mają tu swoją skrzynkę, powiadomili mnie, że ktoś wbił się w płot. Kobieta jechała od Lubina w stronę Wrocławia. Musiała mieć dużą prędkość, bo widać, że auto leciało już od łuku. Na moim ogrodzeniu dopiero się zatrzymało. Betonowy słup aż wyrwało z ziemi – wskazuje na miejscu wypadku.
Mężczyzna przyznaje, że to nie pierwszy taki przypadek. – Już raz tir wbił się w mój dom. Po drugiej stronie drogi autobus wjechał w inny dom. To wyjątkowo pechowe miejsce – uzupełnia.
Jak ustaliliśmy, kobieta doznała ogólnych potłuczeń, które na szczęście nie zagrażają jej życiu i zdrowiu. Lekarze zdecydowali, że na razie pozostanie w szpitalu na obserwacji.





