Vicemiss z Lubina

34

Nie mówiąc nikomu pojechała na casting, choć – jak zapewnia – nawet przez moment nie podejrzewała, że zajdzie tak daleko. 20-letnia lubinianka Joanna Herejczak otrzymała tytuł I Vicemiss Polka 2013. – To wspaniała przygoda – przyznaje piękna mieszkanka naszego miasta.

Joasia jest absolwentką I Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie. Aktualnie dziewczyna studiuje administrację na Uniwersytecie Wrocławskim. Jak zapewnia, studia są dla niej najważniejsze, nigdy nie planowała więc kariery modelki. Coś jednak podpowiedziało jej, by pojawić się na castingu do konkursu Miss Polka 2013.

– O tym, że jadę na casting do Wrocławia nie wiedział nikt. Nie chciałam, by ktokolwiek mnie pocieszał, gdyby mi nie wyszło. Jednak stało się inaczej – przyznaje lubinianka.

Dziewczyna pierwszy raz w życiu wzięła udział w konkursie piękności i od razu spodobała się jurorom. – Całość konkursu rozpoczęła się internetowym logowaniem, poprzez które wytypowano 150 dziewczyn z każdego województwa. W moim przypadku następny etap miał miejsce na castingu we Wrocławiu. Tam, w skąpym stroju, byłyśmy poddane ocenie jury, które po kilku selekcjach wybrało przedstawicielkę Dolnego Śląska w etapie ogólnokrajowym – opowiada 20-latka.

Z całego województwa to właśnie lubińska piękność zrobiła na organizatorach największe wrażenie.

– Byłam bardzo szczęśliwa, jednak bałam się tego ostatniego etapu, reakcji i zachowania pozostałych 15 dziewczyn z innych regionów Polski. Na 10-dniowym zgrupowaniu w Czeladzi, miasteczku pod Sosnowcem, bardzo szybko okazało się jednak, że obawy były niepotrzebne. Większość dziewczyn była bardzo miła – zapewnia Joanna Herejczak.

Podczas kulminacyjnego momentu konkursu w Sosnowcu lubinianka, podobnie jak inne piękne dziewczyny z całego kraju, musiała zaprezentować się w stroju sportowym, kąpielowym, wieczorowym oraz fartuszku. Lepsza od pięknej reprezentantki Lubina była tylko przedstawicielka województwa pomorskiego, Monika Hirsz.

– Tytuł I Vicemiss to dla mnie i tak ogromne wyróżnienie zważywszy na to, że na nic nie liczyłam. W nagrodę otrzymaliśmy kwiaty i tytuł, to był najlepszy prezent – dodaje 20-latka.

W trakcie przygotowań do finału lubinianka wzięła udział w kilkunastu sesjach zdjęciowych, m.in. na stadionie Śląska Wrocław. – Wiem jakie relacje łączą Zagłębie Lubin z wrocławską drużyną, jednak nie muszę się usprawiedliwiać, bo sesja była obowiązkowa. I tak przez cały czas starałam się zasłaniać znaczek Śląska włosami – opowiada dziewczyna.

Teraz piękna lubinianka otrzymuje wiele propozycji współpracy. – Wybiorę tę najkorzystniejszą, jednak na tę chwilę najważniejsze jest dla mnie wykształcenie – tłumaczy Vicemiss Polka 2013.


POWIĄZANE ARTYKUŁY