Umowy mają być przejrzyste i zrozumiałe dla klientów, a co najważniejsze – nie trzeba ich będzie zawierać aż na dwa lata – właśnie weszła w życie nowelizacja ustawy o prawie telekomunikacyjnym. – Zmiany pozwolą abonentom lepiej dopasować usługi świadczone przez operatorów do swoich rzeczywistych potrzeb i uniknąć przykrych niespodzianek – komentuje Wiesława Sulima, powiatowy rzecznik konsumentów.
Zgodnie z nowelizacją wyłącznie pierwsza umowa zawarta z operatorem może obowiązywać aż przez dwa lata. Kolejne będą zawierane na krótszy okres. Umowy mają być przejrzyste i zrozumiałe dla klientów. Koniec z „drobnym druczkiem”. Ponadto abonent nie będzie mógł zostać obciążony karą finansową za zerwanie umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, zanim taka usługa zacznie być świadczona.
– Zdarza się, że operator zastrzega sobie, aby usługa została uruchomiona na przykład w ciągu kilku miesięcy. W tym czasie, mimo że umowa została zawarta zanim rozpoczęto świadczenie usługi, możemy rozwiązać umowę bez żadnych konsekwencji finansowych. Zaznaczam jednak, że dotyczy to umów zawartych po 21 stycznia tego roku – mówi Wiesława Sulima.
Kolejnym udogodnieniem dla abonentów jest to, że operator jest zobowiązany do natychmiastowego i nieodpłatnego poinformowania swojego klienta o przekroczeniu limitu transferu danych w ramach danego pakietu. Umowy dodatkowo będą mogły być zawierane na okres krótszy niż rok.
Od teraz możliwe będzie też otrzymanie nagrania z przeprowadzonej rozmowy telefonicznej, w trakcie której była przedłużana umowa, na każde żądanie klienta.
– Takie zmiany na pewno zwiększą konkurencyjność na rynku telekomunikacyjnym. Ponadto pozwolą abonentom lepiej dopasować usługi świadczone przez operatorów do swoich rzeczywistych potrzeb i uniknąć przykrych niespodzianek – dodaje Wiesława Sulima.





