Wykorzystał chwilę nieuwagi bawiącej się grupy ludzi i ukradł z torebki jednej z kobiet telefon komórkowy oraz gleukometr. Po kilku miesiącach 19-letniego złodzieja złapała policja. Odzyskano tylko część jego łupu, bo gleukometr chłopak wyrzucił, stwierdziwszy, że nie jest nic warty.
Do kradzieży doszło w październiku. Grupa znajomych bawiła się na terenie jednego z ogrodów działkowych. Ich nieuwagę wykorzystał 19-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego i z torebki jednej z kobiet zabrał telefon komórkowy i gleukometr, którym chory na cukrzycę mierzy poziom glukozy we krwi.
– Pokrzywdzona o kradzieży powiadomiła lubińską policję. Nad sprawą od początku pracowali policjanci z wydziału kryminalnego lubińskiej policji. Przeprowadzili szereg czynności zmierzających do ustalenia sprawcy tej zuchwałej kradzieży – mówi aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji.
Funkcjonariusze zatrzymali 19-letniego złodzieja, a także jego rówieśnika – pasera.
– Funkcjonariuszom udało się odzyskać skradziony telefon, który ukryty był w piwnicy. Gleukometr sprawca kradzieży wyrzucił, bo nie przedstawiał dla niego żadnej wartości – dodaje rzecznik lubińskiej policji. – Obaj zatrzymani za swoje czyny odpowiedzą przez sądem. Kradzież oraz paserstwo zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności – dodaje.





