Nie zatrzymał się do rutynowej kontroli drogowej. Postanowił uciekać. Po przejechaniu zaledwie kilkuset metrów wbił się w wybetonowany rów. Dokładnie pod przydrożną kapliczką z postaciami świętych wewnątrz. Najwyraźniej opatrzność czuwała, bo choć uciekinierzy zostali ranni, to – jak stwierdzili lekarze – żadnemu z nich nie grozi utrata życia.
Wszystko działo się w środowe przedpołudnie na drodze krajowej nr 3. Policjanci z lubińskiej komendy, którzy od wielu miesięcy szczególnie patrolują trasę w Karczowiskach, postanowili skontrolować forda mondeo na milickich numerach rejestracyjnych. Kierowca nie zamierzał się zatrzymać. Jak się później okazało, ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
– Funkcjonariusze dali mu wyraźne sygnały świetlne i dźwiękowe, aby się zatrzymał – relacjonuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej policji. Kierowca przyspieszył jednak i zaczął uciekać w kierunku Legnicy.
Mundurowi ruszyli w pościg. Gdy ford dojeżdżał do sygnalizacji świetlnej w Kochlicach, obok żółtego fotoradaru, próbował ominąć z prawej strony inne pojazdy. Wtedy kierowca stracił panowanie nad samochodem i wjechał do przydrożnego rowu.
Trzy ofiary wypadku, kierowcę i dwóch pasażerów, odwieziono do szpitali w Legnicy i Lubinie. Najciężej ranny został kierowca. W wyjaśnienie okoliczności zdarzenia zaangażował się prokurator. Po wypadku ruch na drodze krajowej nr 3 w kierunku Legnicy był utrudniony.
►http://www.youtube.com/watch?v=bNPiIvfjtFE&feature=youtu.be





