Radca prawny odsunięty od projektów – taka decyzja zapadała na ostatnim posiedzeniu rady gminy. Większością głosów ustanowiono, że obecność radcy nie będzie wymagana przy opiniowaniu wszystkich pomysłów.
Od tej pory projekty poddawane głosowaniu nie będą wymagały konsultacji z radcą prawnym – tak ustanowili większością głosów radni podczas ostatniej sesji. Pomysł od samego początku budził sporo kontrowersji.
– Uważamy, że ta parafka radcy prawnego jest niezwykle ważna. Stanowiła bufor bezpieczeństwa. Nie wszyscy zobowiązani są przecież znać przepisy prawa w tym stopniu, co radca. Teraz istnieje realne zagrożenie odrzucenia wniosków przez organ nadzoru, czyli wojewodę – mówi Maja Grohman, rzecznik wójta gminy Lubin.
W efekcie może się okazać, że radni będą procesować nad każdym rozwiązaniem dłużej, pomysły mające przysłużyć się mieszkańcom gminy będą odraczane. Nawet, jeśli ostatecznie zostaną zaakceptowane, wejdą w życie z opóźnieniem.
– Trudno zrozumieć decyzję członków Komisji Statutowej, ponieważ wielu radnych do tej pory nie miało przeszkolenia z przepisów prawa samorządowego. W związku z tym rezygnacja z opieki prawnej w tej chwili wydaje nam się nie do końca zrozumiała – dodaje Maja Grohman.
Materiał telewizyjny: https://youtu.be/DVDiijsY8W4





