Trudna noc dla drogowców. W sobotę znów możliwa gołoledź

1390

Minionej nocy i dzisiejszego poranka mieszkańcy całego kraju, w tym też powiatu lubińskiego, musieli mierzyć się z wyjątkowo trudnymi warunkami. Marznące opady sprawiły, że chodniki zamieniły się w lodowiska. Taka aura niestety może zostać z nami niestety dłużej.

Wielu mieszkańców już od rana skarżyło się na śliską nawierzchnię i problemy z poruszaniem się pieszo, choć, jak podkreślają służby, drogi w większości przypadków pozostały przejezdne. Mimo całonocnej pracy ekip komunalnych w internecie nie brakowało komentarzy obarczających winą za sytuację pracowników miejskich. Tymczasem, jak wyjaśniają odpowiedzialni za utrzymanie miasta, walka z takimi warunkami pogodowymi jest wyjątkowo trudna i wymaga czasu.
 
– Były zapowiadane opady śniegu i my do tego się przygotowywaliśmy. Od drugiej w nocy pracowali nasi ludzie, odśnieżali głównie drogi, żeby były rano przejezdne – mówi Edward Siwak, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Lubinie. – To się udało zrobić, natomiast od szóstej rano skupiliśmy się na chodnikach, bo praktycznie wszystkie były zamarznięte. W nocy padał śnieg i deszcz, a przy ujemnych temperaturach wszystko od razu zamarzało – dodaje.
 
Największym problemem okazała się zmienna pogoda, która sprawiała, że nawet świeżo posypane miejsca po chwili znów pokrywał lód. – Piaskarki jeździły, sypały sól i mieszankę z piaskiem, ale za chwilę znowu trzeba było wracać w te same miejsca, bo opady trwały – opowiada Siwak. – To taka trochę syzyfowa praca, ale musimy ją wykonywać. Idealnie nie będzie, bo w takich warunkach nie da się wyczyścić wszystkiego do zera.
 

Jak podkreśla prezes MPO, priorytetem zawsze są główne drogi i najbardziej uczęszczane miejsca, a dopiero później mniej ruchliwe osiedla i boczne ulice.

– Trzeba sobie uświadomić, że przy takim oblodzeniu nie ma możliwości, żeby w jednym momencie usunąć lód z całego miasta. Jest ono rozległe, a nasze ekipy pracują rejonami, sukcesywnie. Część załogi nie mogła na czas dojechać do pracy, bo autobusy nie kursowały, a nawet taksówki odmawiały kursów – zaznacza. – Robimy wszystko, żeby miasto było przede wszystkim przejezdne i bezpieczne zarówno dla kierowców, jak i pieszych. 

Podobne problemy występują w całym kraju. Odwoływano pociągi, a komunikacja publiczna w wielu miejscach ma poważne opóźnienia. Według prognoz synoptyków Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej najbliższa doba w powiecie lubińskim powinna być spokojniejsza, jednak w sobotę ponownie mogą pojawić się opady marznące.
 

 
 

POWIĄZANE ARTYKUŁY