![]()
To nie jest szkoła. To stan umysłu – tymi słowami uczniowie zainaugurowali dzień otwarty w I Liceum Ogólnokształcącym w Lubinie.
Już od wejścia licealiści swoich przyszłych kolegów częstowali wypiekami i rozdawali ulotki informacyjne.
– Zapewniali, że ciasto to nie wszystko – mówi jeden z zainteresowanych.
Główne uroczystości odbyły się w auli. Absolwenci ogólniaka przygotowali humorystyczny program artystyczny. Najpierw w kilku filmikach zobrazowali swoją codzienność. Następnie w niewybredny sposób, wspólnymi siłami sparodiowali „Jezioro łabędzie”.
![]()
– Wcale nie jest powiedziane, że szkoła musi straszyć, a lekcje nudzić. Chcieliśmy to zaakcentować – mówili uczniowie I LO.
Choć występy zgromadziły tłumy młodzieży, a aula pękała w szwach, to niczym nie umniejszało to głównemu celowi spotkania. Kadra do ostatniego zainteresowanego odpowiadała na wszystkie pytania.
– Chcemy zainteresować młodzież. Pokazać, że edukacja może łączyć w sobie walory zarówno przyjemne, jak i pożyteczne – mówi Joanna Marciniszyn, anglistka z I LO w Lubinie.





