Choć nie urodził się w Lubinie, ale to właśnie tutaj rozwijał swoją karierę piłkarską, założył rodzinę i mieszka do tej pory. Romuald Kujawa jest jednym z najlepszych byłych zawodników Zagłębia Lubin. Obecnie gra w zespole legend miedziowego klubu i w dalszym ciągu śledzi poczynania miejscowej ekipy. Dzisiejszy mecz 17. kolejki Ekstraklasy, w której Zagłębie podejmie Piasta Gliwice o godzinie 18.00, Romuald Kujawa obejrzy z trybuny VIP.
Klub, dla którego niegdyś zdobywał pan bramki, a także mistrzostwo Polski w sezonie 1990/1991 zaprosił pana na mecz z Piastem Gliwice jako gościa honorowego meczu. To miły gest dla oldboya, który zawsze wspaniale walczył dla tej drużyny.
Romuald Kujawa: Bardzo się cieszę, że zostałem zaproszony na ten mecz i to jeszcze jako gość specjalny. Cieszę się, że klub pamięta o mnie. Jest to bardzo miłe dla mnie.
Oczywiście po tylu latach gra w piłkę nożną bardzo się zmieniła. Zmieniła się również pozycja Zagłębia Lubin w najwyższej klasie rozgrywkowej. Miejsce na dole tabeli. Jak pan sądzi, gdzie można doszukiwać się przyczyn tak nieskutecznej gry miedziowych?
Romuald Kujawa: My graliśmy zupełnie innym stylem, to nie ma co ukrywać. Graliśmy typowym ostatnim obrońcą. Teraz to się zmieniło. Nie wiem do końca czym jest spowodowana tak zła dyspozycja, ale gra obecnego Zagłębia nie wygląda imponująco. Wydaje mi się, że jak my graliśmy, to wkładaliśmy w to więcej serca. Po prostu bardziej nam na tym zależało. Przede wszystkim był to dobry kolektyw, który się wspaniale rozumiał i na boisku i poza nim. Nie było żadnych podziałów w drużynie. Obcokrajowców czy Polaków i tym podobne. Byliśmy jednością i osiągaliśmy wspaniałe wyniki.
Zawsze wspominał pan w wywiadach o kolektywie. Również i tym razem. Może właśnie w jego braku tkwi klucz. Zawodnicy po prostu nie potrafią się ze sobą dogadać?
Romuald Kujawa: Tak. Przede wszystkim brakuje kolektywu. Za czasów mojej gry w naszym zespole w ogóle nie było obcokrajowców. Może to jest właśnie też powód tej złej gry, że właśnie tylu zawodników zza granicy jest w zespole. Kiedyś tego nie było i łatwiej się było dogadać, a tutaj każdy z tych zawodników ma inną mentalność. Przede wszystkim są oni najemnikami, którzy przychodzą tutaj, aby dobrze zarobić i wyjechać stąd. Nas tutaj większość osiadła w Lubinie i na tej podstawie zżyliśmy się z tym miastem. Można powiedzieć, że nic ich z naszym Zagłębiem Miedziowym nie wiąże, prócz pieniędzy.
Został pan zaproszony na mecz przeciwko ekipie Piasta Gliwice. Jak potoczą się losy Zagłębia w tym pojedynku?
Romuald Kujawa: Zawsze z drużynami ze Śląska gra się bardzo trudno. To chłopaki bardzo charakterni. Zawsze te mecze były walką o każdy centymetr boiska. Za moich czasów było tak samo. Na pewno więc Zagłębiu nie odpuszczą. Uważam jedno. Zagłębie gra u siebie i niestety, musi zagrać bardzo ofensywnie i nie pozwolić, aby ekipa Piasta grała piłka, a oni to potrafią robić. Musimy wyjść dosyć wysoko i nie pozwolić im na to, aby za długo utrzymywali się przy piłce. Prócz tego nie wolno zapomnieć o defensywie, gdzie nie można popełnić żadnego błędu. W Piaście grają też zawodnicy, którzy bronili barw Zagłębia i na pewno będą też chcieli coś udowodnić na naszym stadionie.





