Tłoczno na Lubińskim Betlejem

18

Takiego tłumu jeszcze nie było na Lubińskim Betlejem. Trudno się przecisnąć. Między nogami biegają małe Mikołaje, aniołki, renifery, Śnieżynki. Rozemocjonowani rodzice robią zdjęcia i kręcą filmy – chcąc utrwalić występy swoich pociech na dużej scenie Muzy. – W tym roku mamy apogeum, ale to dobrze – cieszy się Elżbieta Miklis, jedna z organizatorek imprezy.

Jak zwykle w holu Muzy rozstawiono stoiska z różnościami. W tym roku jest ich 35. Można kupić między innymi ozdoby świąteczne, pierniki, zabawki, obrazki czy przetwory domowe. Między stoiskami tłum ludzi. Oglądają, kupują.

Trochę dalej można skosztować domowego ciasta przygotowanego przez lubińskich seniorów. Jest marchewkowe – palce lizać, jak stwierdziła jedna z pań próbujących wypieków. Jest też sernik, jabłecznik, rolada jabłkowa i piernik.

– Ten przepyszny piernik zaczęto robić trzy tygodnie temu. Musiał swoje odleżakować. To taki prawdziwy piernik z powidłami – zachwala wypieki Elżbieta Miklis, kierownik Domu Dziennego Pobytu Senior.

Do ciast panie podają kawę lub herbatę. Przy stołach siedzą całe rodziny z dziećmi poprzebieranymi za Mikołaje czy aniołki. – Mamy dziś tu gromadę Mikołajów – mówi z uśmiechem Miklis. – Na scenie występują dziś dzieci z lubińskich żłobków, prawie wszystkich miejskich przedszkoli. Są także nieco starsi ze szkół – wylicza. – Po raz pierwszy oprócz krótkich występów mamy też opowieść wigilijną przygotowaną przez Szkołę Podstawową nr 9. Będą również jasełka w wykonaniu seniorów, ale to już w Klubie pod Muzami o 16 – dodaje.

Najpierw bowiem występy odbywały się w dużej sali Muzy, a o godzinie 16 przeniosą się do Klubu pod Muzami. Zabawa ma potrwać do godziny 18.

Lubińskie Betlejem organizowane jest cyklicznie od 2008 roku tuż przed Bożym Narodzeniem. – Tradycja jest tradycją i trzeba ją kultywować – stwierdza Elżbieta Miklis. – Chcemy zachować to, co jest dobre i się sprawdza. Choć mamy też w tym roku jedną nowość – choinkę z życzeniami, a właściwie dwie. Tutaj w sali, gdzie częstujemy ciastem, i na scenie. Wieszają na nich życzenia dzieci i ich rodzice. Ta choinka już zostanie tutaj w Muzie. Cieszymy się, że przychodzą do nas całe rodziny. Zwykle okazją do takich spotkań są święta Bożego Narodzenia, a u nas można poczuć ich przedsmak i też spotkać się całą rodziną – dodaje.


POWIĄZANE ARTYKUŁY