Wyłączają tachografy lub za krótko odpoczywają – dolnośląscy celnicy wzięli się za kierowców tirów i ciężarówek. Kontrole przeprowadzone w ostatnich dniach na drogach w całym regionie, wykazały szereg nieprawidłowości.
– Niewłaściwie wypełniona wykresówka, wyłączony tachograf lub przekroczony czas jazdy bez odpoczynku. To przykłady najpowszechniejszych wykroczeń związanych z przewozem drogowym przy użyciu pojazdu wyposażonego w urządzenie mierzące m.in. czas pracy kierowcy czy liczbę przejechanych kilometrów – wyjaśnia Arkadiusz Barędziak z Izby Celnej we Wrocławiu.
W ostatnich dniach celnicy skontrolowali wiele samochodów ciężarowych. Jeden z kierowców cysterny, próbując ominąć prawo, wykazał się szczególną kreatywnością. Celnicy znaleźli u niego urządzenie, które w sposób niedozwolony wpływało na niewłaściwe funkcjonowanie urządzenia rejestrującego.
– Kierowca przyznał, że jego tachograf nie rejestruje czasu jazdy, ponieważ dokonał on samowolnej ingerencji w urządzenie, poprzez podłączenie pod impulsator umieszczony na skrzyni biegów magnesu neodymowego, który wytwarza bardzo silne pole magnetyczne – dodaje Barędziak.
Celnicy przypominają, że takie działania są surowo zabronione. Kierowca tira musi przestrzegać przepisów dotyczących zasad maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy oraz dziennego czasu odpoczynku. Za wszelkie nieprawidłowości grozi nawet do tysiąca złotych mandatu.





