Tenisista z honorem

17

– Byłoby nie fair, aby Michał Przyziężny nie zagrał w meczu z Rosją – przyznaje Łukasz Kubot na konferencji prasowej w siedzibie KGHM. Po deblowym sukcesie naszego tenisisty w Austrialan Open, polscy kibice liczyli na jego grę w Pucharze Davisa przeciwko Rosji. Sportowiec odmówił jednak wzięcia udziału w tym turnieju. Niektóre media skrytykowały Kubota za tę decyzję. Dziś poznaliśmy powody tej decyzji.

Łukasza Kubota w rywalizacji z Rosją zastąpi młodszy o dwa lata Michał Przysiężny. Zwycięzca debla w Australian Open tak wyjaśnia swoją decyzję o nie wystąpieniu w Pucharze Davisa.

– Miejsce w tym turnieju mają tylko cztery osoby. Moja decyzja, że nie wystąpię była pokierowana tym, iż trener Radosław Szymanik dał mi do zrozumienia, że Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg będą naszym deblem na stałe. Ja, jako człowiek honoru, pomimo sklasyfikowania jako trzecia rakieta singlowa w Polsce, uważam, że byłoby nie fair, aby Michał Przysiężny, który miał fantastyczny start, nie zagrał w tym meczu. Polska występuje przeciwko Rosji w najmocniejszym składzie. I mówię, to bardzo szczerze. Byłem gotowy, aby reprezentować barwy kraju i będę, aczkolwiek po przylocie z Australii, miałem mieć dwa czy trzy dni na aklimatyzację, a ze sportowej strony, to czasem bardzo ciężko się tak szybko przestawić. Wierze, że nasi zawodnicy wrócą jako zwycięzcy po meczu z Rosją – komentuje Łukasz Kubot.

Tenisista podkreśla jedno. – Chciałbym powiedzieć jasno, że zawsze i wszędzie reprezentowałem i będę reprezentował barwy naszego kraju najlepiej jak potrafię. Zostawiłem sporo serca w meczach właśnie w kadrze – puentuje Kubot.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY