Tarasuje drogę, ale zgodnie z prawem

17

Uszkodzone BMW, porzucone na poboczu drogi, przeszkadza mieszkańcom pobliskiej Raszówki. – Stoi zaraz przy skrzyżowaniu i wygląda co najmniej podejrzanie. Dzwoniliśmy na policję a tu zero reakcji – denerwują się Czytelnicy. Jak wyjaśnia oficer prasowy lubińskiej komendy, aspirant sztabowy Jan Pociecha, mundurowi nie mają podstaw prawnych do odholowania pojazdu.

Osobowe BMW zajęło część jezdni w połowie tego tygodnia. – Od raz zadzwoniliśmy na policję, bo przez tego grata trzeba się zatrzymać, by kogoś wyminąć. To uciążliwe. Poza tym auto chyba nie może sobie tak po prostu stać? – zastanawiają się mieszkańcy Raszówki.

Okazuje się, że może. I to nawet pół roku, bo dopiero po takim czasie policjanci teoretycznie mogą odholować taki pojazd. Robią to jednak bardzo rzadko, ponieważ pojazd może być przetransportowany tylko i wyłącznie na parking strzeżony, za który trzeba przecież płacić.

– W tym konkretnym przypadku auto nie pochodzi z kradzieży. Nie stwarza także zagrożenia w ruchu, bo droga, o której mowa, jest oświetlona. Nie mamy podstaw prawnych do jego odholowania, więc możemy jedynie poprosić właściciela, który został już ustalony przez policjantów, o jego zabranie – wyjaśnia Jan Pociecha.


POWIĄZANE ARTYKUŁY