Chciała pilnie odrobić zadanie domowe. Poprosiła więc pracowników sanepidu o udostępnienie jej wyników pomiaru hałasu na terenie naszego miasta. Nastoletnią lubiniankę odprawiono jednak z kwitkiem. – Dlaczego instytucje zatajają te wyniki? Może jest coś, o czym nie wiemy? – zastanawia się dziewczyna. Wszystkiemu winne okazały się nowe przepisy.
Jedna z uczennic kilka dni temu pojawiła się w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lubinie. – W szkole kazali nam opisać źródła uciążliwych dźwięków w swoim otoczeniu i porównać je z wynikami badań instytucji do tego powołanej, w tym przypadku jest to sanepid. Z sanepidu odesłano mnie jednak do starostwa, po czym i tak nie otrzymałam wyników z żadnej z instytucji. Więc tutaj moje pytanie, dlaczego ukrywają wyniki pomiarów hałasu na terenie Lubina, skoro one powinny być dostępne dla każdego mieszkańca? – dopytuje lubinianka.
Okazuje się, że od 2009 roku lubiński sanepid nie tylko nie wykonuje, ale w ogóle nie zajmuje się tego typu pomiarami. – Takie kompetencje przejął od nas Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska – tłumaczy szefowa placówki, Janina Szelągowska.
Skontaktowaliśmy się więc z legnicką delegaturą WIOŚ. – Taki monitoring hałasu przeprowadza Wrocław, jeśli jednak pomiary były wykonywane, to ich wyniki są na bieżąco zamieszczane na naszej stronie internetowej, z której mogą korzystać wszyscy mieszkańcy danego terenu – zapewnia Łucja Strzelec, kierownik legnickiej delegatury placówki.
Strona internetowa, na której można znaleźć wyniki tych i wielu innych pomiarów wykonywanych na terenie naszego miasta to www.wroclaw.pios.gov.pl/





