Młody mężczyzna zmarł w nocy z soboty na niedzielę niedaleko pubu Taboo przy ul. Ścinawskiej w Lubinie. Naprzeciwko lokalu zapłonęły znicze. Jak poinformował nas jego znajomy, przyczyną śmierci było ciężkie pobicie. – Aż strach wyjść na ulicę. Zaatakowali niewinnego człowieka. Tak bili, aż zabili – mówi roztrzęsionym głosem.
Zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Lubinie, prokurator Romuald Brzeziński potwierdza, że prowadzone jest śledztwo w sprawie śmierci młodego człowieka.
– Trwają czynności wyjaśniające – mówi krótko i enigmatycznie lubiński śledczy, który ze względu na dobro sprawy nie może podać żadnych szczegółów.
W rozmowie z nami pracownica Taboo potwierdziła, że tej nocy lokal był otwarty. Dziś na miejscu zastaliśmy umundurowanych policjantów. Funkcjonariusze nie chcieli jednak rozmawiać i odesłali nas do swego rzecznika, który także milczy zasłaniając się dobrem śledztwa.
►/aktualnosci,26672,smierc_od_jednego_ciosu.html





