Szulc: Szczytem naszym marzeń jest okręgówka

20

Fortuna Obora w dniu jutrzejszym zakończy zmagania w ramach grupy IV legnickiej B-klasy. O szansę na zajęcie w nim podium, podsumowanie tegorocznej rywalizacji i celów na przyszły sezon postanowiliśmy zapytać kierownika zespołu – Grzegorza Szulca.

W ostatniej kolejce zagracie o trzecie miejsce w tabeli z Victorią Rzeszotary i w przypadku Waszego zwycięstwa i straty punktów przez Raszówka zakończycie sezon na trzecim miejscu. Jakie nastawienie przed tym meczem?

Nastawienie naszej drużyny jest bojowe, jednak nie możemy zlekceważyć przeciwnika jakim jest Victoria. Powiem szczerze, że nie patrzymy się na inne kluby, lecz gramy swoje. Wraz z trenerem uważamy, że w każdym meczu należy oddać serce do walki i grać ofensywnie. Taki jest nasz styl. Uważam, że jeżeli będziemy dysponować odpowiednim składem to powinniśmy roznieść rywali, którzy zajmują ostatnie miejsce w tabeli.

Miejsce na podium to szczyt Waszych marzeń, czy przed sezonem po cichu liczyliście na więcej?

Pierwsza część sezonu służyła nam jako runda badawcza. Po zmaganiach jesiennych wraz z trenerem stwierdziliśmy kogo nam brakuje do zespołu i na drugą część sezonu wypożyczyliśmy odpowiednich zawodników na swoje pozycje m.in. Pawła Mikułę, który grał sporadycznie w Księginicach, a u nas od początku rudny błysnął swoim talentem jaki ma i w jednej rundzie strzelił ponad dwadzieścia bramek dla naszej drużyny. O miejscu na podium jeszcze nie możemy tutaj mówić, bo mecz z Victorią zapowiada się ciekawie. Jeżeli wygramy to będziemy również liczyli i trzymali kciuki za drużynę trenera Przemysława Kotlarza z Kłopotowa. Mam ne sprostają zadaniu i wygrają z Huzarem. Szczytem naszych ambicji i marzeń jest awans do A-klasy a później do okręgówki. Uważam, że przy takim potencjale jaki ma nasza drużyna jest duża szansa na to w następnym sezonie. Wierzymy we wszystkich chłopaków i podkreślę jesteśmy na dobre i na złe z nimi i ich wspieramy.

W tym sezonie potrafiliście sprawiać niespodzianki, za które można uznać wysokie zwycięstwa nad Koroną Kawice i Huzarem Raszówka czy wyjazdowa wygrana z Krokusem Kwiatkowice, lecz traciliście punkty z teoretycznie słabszymi rywalami. Dlaczego?

Wniosek nasuwa się jeden. W kilku meczach nie mieliśmy odpowiedniego składu jak i szczęścia. Przykładem niech będzie mecz z drużyną z Kochlic, który przegraliśmy 0:4. Prowadziliśmy cały czas grę na ich połowie, a drużyna gości nas kontrowała. Cztery kontry były tak skuteczne, że za każdym razem nasz bramkarz wyciągał piłkę z bramki. Takie mecze też się zdarzają. Później mecz w Miłogostowicach, na który przyjechaliśmy w okrojonym jedenastoosobowym składzie i po 15 minutach wygrywaliśmy 2:0, wtedy zdarzyła się kontuzja Kamila Kędzierskiego, który był ostoją defensywy w tym meczu i mecz ostatecznie przegraliśmy 3:6. W tym meczu zawiódł również poziom sędziowania. Moim zdaniem sędzia powinien pokazać kilka czerwonych kartek jak i dla nas tak i dla drużyny gości np. za ewidentne zagranie ręką przy którym nasz zawodnik wychodził na czystą pozycję. Podsumowując tą drugą rundę powiem tak przegraliśmy w dwóch meczach do tej na dziesięć rozegranych co daje nam dobry wynik. Gdybyśmy pierwszą część sezonu nie zawalili i mieli odpowiednich zawodników jak w tej rundzie to kto wie jak to by mogło się skończyć.

Jak na B-klasę macie wyśmienite warunki, których zazdrośbi Wam niejeden klub z wyższych klas rozgrywkowych. O co będzie grała Fortuna Obora w przyszłym sezonie?

Jak to o co. O awans. Jest jeden plan bardzo ambity, którym jest awans do A-klasy i spróbowania tam sił.

Otwieracie nabór do Waszej drużyny. Jakich zawodników poszukujecie szczególnie?

Chcemy stworzyć rywalizację w zespole dlatego postanowiliśmy otworzyć nabór dla otwartych ludzi z pasją do gry w piłkę. Plan na przyszłość jest taki, by stworzyć akademię juniorską, których narybki potem będą wypuszczani z naszego klubu jako zawodnicy ukształtowani piłkarsko i gotowi na grę. Zachęcamy młodych jak i doświadczonych zawodników, by wyszli na dwór i pobiegali trochę za piłką zamiast siedzieć w domu przed komputerem, bo w końcu sport to zdrowie. Wszystkich chętnych zapraszamy do kontaktu z prezesem klubu Janem Chełpa (603-551-237), trenerem Grzegorzem Jach (518-800-344) bądź mną jako kierownikiem klubu (723-476-922)


POWIĄZANE ARTYKUŁY