Szóstka z plusem dla organizatora

123

Za nami Mistrzostwa Europy Juniorów w badmintonie. Przez siedem dni w hali RCS odbywała się rywalizacja w turnieju drużynowym i indywidualnym. Niestety dla Polski, rozgrywki zakończyły się bez miejsca na podium. Poprosiliśmy Arkadiusza Kaweckiego, wiceprezes Polskiego Związku Badmintona, aby podsumował nam te wydarzenie.

Polacy w grze drużynowej zatrzymali się w fazie grupowej. Zdecydowanie lepiej poszły nam rozgrywki indywidualne. Tutaj były spore szanse na medal, a głównie w przypadku debla męskiego z duetem Aleksander Jabłoński – Paweł Śmiłowski. Panowie zagrali w ćwierćfinale.

Arkadiusz Kawecki: Był to pierwszy ćwierćfinał od dziesięciu lat. Patrząc więc na statystyki, jest progres, jeżeli mówimy o występie naszych zawodników. Marzyliśmy o medalu, ale się nie udało. Delikatne otarliśmy się o strefę medalową. Jestem głęboko przekonany, że w następnych mistrzostwach, ten medal w końcu zdobędziemy.

Przy okazji Polish International 2014, pytaliśmy o kwestię organizacyjną imprezy. Jesteśmy ciekawi pana opinii i tym razem. Jak zdali egzamin organizatorzy Mistrzostw Europy Juniorów?

Arkadiusz Kawecki: Absolutnie na szóstkę z plusem można powiedzieć. Turniej ten jest najlepiej zorganizowanym w Polsce od wielu lat. Miałem okazję rozmawiać z władzami europejskimi badmintona, które potwierdziły to co mówię. Jesteśmy dumni, że możemy współpracować z takimi ludźmi. Gorące podziękowania dla pana Marka Zawadki za trzymanie wszystkiego żelazną ręką i stworzenie z tego turnieju światowego widowiska.

W tym roku w Lubinie czeka nas jeszcze Polish International. W zeszłym roku na tym turnieju Polacy wywalczyli trzy medale. Powtórzymy ten sukces?

Arkadiusz Kawecki: Mamy nadzieję, że we wrześniowym turnieju uda nam się wywalczyć medale. Liczymy na naszego debla, a także singlistów. W zeszłym roku Michał Rogalski w Lubinie wygrał turniej. Sądzę, że będzie to dla niego dodatkowym motorem napędowym. Liczymy też na Adriana Dziółkę. Mam nadzieję, że kibice będą zadowoleni.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY