Szef kibiców o atakach

15

Cała Polska żyje atakami na piłkarzy Zagłębia, do których doszło wczoraj w Lubinie. Wielu sympatyków futbolu nie ma wątpliwości, że za pobiciem Roberta Jeża i zniszczeniem samochodu Michała Gliwy stoją fani miedziowych. – Z jednej strony nie popieram tego typu formy przedstawiania swoich racji, a z drugiej rozumiem sfrustrowanie kibiców – mówi wprost Łukasz Dominów, prezes Stowarzyszenia Sympatyków Zagłębia Lubin „Zagłębie Fanatyków”.

Lider fanatyków Zagłębia zdaje sobie sprawę z tego, że piłkarskie środowisko o napad na sportowców posądza kibiców. – Mają do tego konkretne przesłanki. Ja jako prezes nie popieram tego typu formy przedstawiania swoich racji, ale rozumiem sfrustrowanie kibiców – tłumaczy Dominów.

Szef lubińskich kibiców zapytany o wpływ wczorajszych ataków na nastroje w drużynie i postawę piłkarzy na boisku mówi wprost. – To profesjonaliści, świadczą o tym ich kontrakty. Na pewno poradzą sobie z presją ze strony trybun. My jako kibice normalnie wybieramy się na dzisiejszy mecz i mamy zamiar jak zwykle dopingować swoją drużynę – zapewnia.

Sytuację skomentował także zarząd Zagłębia Lubin w oświadczeniu, które znajdziesz tutaj /aktualnosci,28308,zarzad_to_bandyci_zaatakowali_pilkarzy.html

O sprawie rozmawialiśmy także z rzecznikiem prasowym lubińskiej komendy Janem Pociechą /aktualnosci,28298,napadli_jeza_i_gliwe.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY