Szef dołowych usłyszał wyrok

54

Po wielu latach zakończył się wreszcie proces o wyłudzenie z funduszu świadczeń socjalnych kopalni „Polkowice-Sieroszowice” kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dziś wyrok usłyszało dziewięć osób biorących udział w procederze, w tym Jan M., przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Dołowych przy KGHM.

– Sprawiedliwości stało się zadość. Już raz Jan M. został skazany przez ten sąd, teraz ponownie, tym razem za pospolite złodziejstwo – nie kryje zadowolenia Piotr Trempała, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych. – Ten pan powinien zakończyć swoją działalność w związku – dorzuca.

Sąd skazał Jana M. na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy oraz 5 tysięcy złotych grzywny. Ani jego, ani pozostałych oskarżonych nie było dziś podczas ogłoszenia wyroku. – Muszę jeszcze skonsultować się z klientem, ale prawdopodobnie wniesiemy apelację – mówi obrońca M. Zdzisław Kulczyk.

Prokurator chciał znacznie wyższej kary dla Jana M., a także zakazu zajmowania kierowniczych stanowisk w związkach zawodowych. Jednak sędzia Magdalena Bielecka stwierdziła, że dalsze pełnienie przez niego funkcji związkowych nikomu nie zagraża. Ponadto zarzuty wyłudzenia ma takie same jak inni oskarżeni, nie miała na to wpływu pełniona przez niego w związku funkcja.

Pozostali oskarżeni podobnie jak Jan M. otrzymali kary w zawieszeniu. Marek A. został skazany na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 2 tys. zł grzywny, Zbigniew B. na 7 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa i 800 zł grzywny, Zdzisław Ch. na 6 miesięcy w zawieszeniu na dwa i 800 zł grzywny, Piotr G. na rok w zawieszeniu na dwa lata i 2 tys. zł grzywny, Stanisław G. oraz Kazimierz K. dostali po roku więzienia w zawieszeniu na trzy i po 3 tys. zł grzywny, Robert K. rok więzienia w zawieszeniu na dwa i 1,6 tys. zł grzywny oraz Bogusław Sz. na 6 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata i 400 zł grzywny.

– Mimo że był znikomy stopień społecznej szkodliwości, niemoralnym byłoby umorzenie postępowania, bo większość pracowników stosuje się do zasad ustalonych w regulaminie i zgodnie z nim korzysta z funduszu świadczeń socjalnych – mówiła sędzia Magdalena Bilecka, przytaczając uzasadnienie wyroku. – Są to jednak kary łagodne, gdyż de facto są to pracownicy kopalni i te świadczenia mieli należne, ale zdobyli je w sposób podstępny.

Przypomnijmy, o co chodziło w tej historii. Ma ona już ponad 10 lat. Jan M. przez kilka lat z kilkunastoma innymi osobami oszukiwał kopalnię „Polkowice-Sieroszowice” i wyłudził z funduszu świadczeń socjalnych kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przekonał szefów biura podróży z Legnicy, które wygrało przetarg na organizację wypoczynku w ZG „Polkowice-Sieroszowice”, do współpracy. Biuro wystawiało fikcyjne faktury za wakacje dzieci górników. A potem na ich podstawie górnicy dostawali dofinansowanie z funduszu socjalnego kopalni, w gotówce do ręki.

Ten proceder trwał od 2000 do 2003 roku. Wystawiono 33 faktury. W interesie rozkręconym przez Jana M. brało udział 13 górników. Sam M. również dwa razy złożył fikcyjne faktury za wypoczynek swoich dzieci, uzyskując w ten sposób 4,6 tys. zł. Jednak prokuratura wskazała, że oszustwo, jakiego się dopuścił, było znacznie większe i oceniła, że pomagając innym wyłudzać pieniądze z funduszu socjalnego kopalni, czerpiąc przy okazji z tego korzyści materialne, wyrządził w sumie szkody na kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Jan M. oprócz zarzutów o oszustwo wyłudzenia lub pomocnictwo w wyłudzeniu pieniędzy z funduszu socjalnego został oskarżony, a dziś uznany za winnego, również o oszustwo na szkodę ZG „Polkowice-Sieroszowice” pobrania nienależnej delegacji, podżeganie lekarza do wystawiania nieprawdziwych zwolnień lekarskich oraz podrobienie podpisów dwóch osób na różnego rodzaju pismach.

Na ławę oskarżonych trafiło w sumie 19 osób zamieszanych w ten proceder, 14 górników, 4 osoby z biura podróży oraz lekarz. Pięć z nich od razu dobrowolnie zgodziło się poddać karze. Otrzymali od 6 miesięcy do roku pozbawienia wolności w zawieszeniu.


POWIĄZANE ARTYKUŁY