Ktoś porzucił go przy ulicy Kilińskiego. Na szczęście trafił w dobre ręce. W lecznicy weterynaryjnej „Animvet” przy ulicy Słowiańskiej na nowy dom czekał dwumiesięczny szczeniak.
Psiaka znaleźli strażnicy miejscy. Jak opowiada weterynarz Marek Walkowicz, szczeniak miał podwyższoną ciepłotę ciała, dlatego został poddany badaniom. – Kiedy poprawi się jego stan zdrowia, to wkrótce będzie go można adoptować – dodaje.
I tak się też stało. Czworonóg znalazł nowy dom.





