Zniszczone chodniki i ogrodzenie na placu zabaw. Pozostawione siatki, wystające pręty i teren porozjeżdżany przez samochody – taki widok każdego ranka, od przeszło prawie dwóch tygodni spotyka mieszkańców osiedla Ustronie II. – Porobili, zostawili i tyle ich było. Nie ma ciepłej wody od prawie tygodnia, teraz podwórze wygląda jak pobojowisko. To chyba przesada – denerwują się lubinianie i pytają, czy ktoś w końcu weźmie za to odpowiedzialność.
Na terenie całego miasta trwają prace związane z modernizacyjną sieci ciepłowniczej. Ich ostatni, kulminacyjny etap przeprowadzany jest właśnie na osiedlu Ustronie II. Co do tego mają jednak wątpliwości sami lubinianie. – Jakie prace? Nikogo tu nie było od ponad tygodnia. Niczego nie ogrodzono nawet, wszystko pozostawione bez nadzoru – opowiadają.
![]()
Rzeczywiście, podwórze wygląda jak opuszczony teren budowy. Po pracach robotników pozostało zniszczone ogrodzenie placu zabaw i chodniki. Porozrzucane są siatki, pręty – całość niezabezpieczona.
Do sprawy odniósł się inwestor. Jak zapewnia, nie tylko wszystko wróci do normy, ale i mieszkańcy otrzymają prezent – nowe miejsca parkingowe.
– Teren nie został oddany jeszcze administratorowi, w dalszym ciągu prowadzimy na nim prace remontowe – mówi Anna Michalska, kierownik działu marketingu w Energetyce, spółce, która jest właścicielem WPEC-u. – Infrastruktura na tym terenie zostanie nie tylko przywrócona, ale i odnowiona. W ramach tej inwestycji i spowodowanych nią niedogodności powstanie tu 20 dodatkowych miejsc parkingowych – dodaje.
Energetyka zapewnia też, że wykonawca remontów odpowiednio zabezpieczy wspomniany teren.





