Już po raz czwarty zapłonął olimpijski znicz i uczniowie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. Przyjaciół Dzieci w Lubinie przystąpili do rywalizacji sportowej. W hali RCS zrobiło się dziś gwarno i radośnie. Każdy uczeń mógł spróbować swoich sił m.in. w rzucie do kosza czy strzale na bramkę. – Dzieci czekają już od września i pytają o olimpiadę sportową. To jest chyba najlepsza recenzja i podkreślenie sensu organizacji tego przedsięwzięcia – przyznaje Łukasz Nowicki, dyrektor SOSzW w Lubinie.

To już czwarta Olimpiada Integracyjna zorganizowana przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy i wolontariat KGHM Polska Miedź.
– Zaczęło się od tego, aby zintegrować dwie placówki szkolnictwa specjalnego. Teraz mamy jedną, wspólną, ale święto sportu połączone w tym roku z Dniem Dziecka, pozostało – mówi Łukasz Nowicki, dyrektor SOSzW w Lubinie.

W Olimpiadzie zawsze biorą udział wszyscy uczniowie Ośrodka, nie inaczej było w tym roku. W hali widowiskowo-sportowej Regionalnego Centrum Sportowego pojawiło się około 250 osób. Przygotowano dla nich dziesięć różnych konkurencji sportowych, w tym rzut do celu, do kosza, strzał na bramkę czy zadania na równoważni.
– Staramy się, by te konkurencje były dopasowane do możliwości każdego naszego podopiecznego i żeby każdy mógł osiągnąć sukces na miarę swoich możliwości – mówi dyrektor SOSzW.

Wszystkie konkurencje organizowali i nadzorowali wolontariusze KGHM, którzy zainicjowali tę Olimpiadę.
– Za każdym razem powtarzam, że to jest przyjaźń i fantastyczna relacja, kiedy jedni mogą liczyć na drugich – mówi Natalia Kalinowska, koordynator wolontariatu KGHM. – Głównie panowie z ZWR-ów angażują się w organizację wszelkich animacji, pomocy w przeprowadzce, remontach tego Ośrodka i tej wyjątkowej imprezy, czyli czwartej już Olimpiady Integracyjnej dla dzieci niepełnosprawnych. Dziś każdy może się poczuć prawdziwym sportowcem, olimpijczykiem, dokonać zapalenia znicza olimpijskiego, a także wziąć udział we wszystkich konkurencjach przygotowanych tutaj – dodaje.

Wolontariuszy z KGHM w tym roku wsparli również uczniowie II LO. W sumie w hali pojawiło się ich dzisiaj 14, do tego nauczyciele i dyrektor placówki.
– Mamy radość z tego, że pomagamy innym i cieszymy się, że możemy sprawdzić dzieciom radość. A sami też możemy skorzystać, nabyć nowe doświadczenia. Spędzamy też czas ze sobą, więc to zawsze jest na plus – przyznają Olga Cygiełka i Patryk Zgrzebnicki, wolontariusze z II Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie.

Każdy uczestnik dzisiejszej Olimpiady był zwycięzcą, na każdego czekał symboliczny medal w kształcie pucharu.
A wszystko zaczęło się – jak na olimpiadę przystało – od symbolicznego zapalenia znicza olimpijskiego. W tym roku pochodnię niósł Romuald Kujawa, znany w regionie sportowiec, były piłkarz, przekazując ją m.in. przewodniczącej rady powiatu lubińskiego Jadwidze Musiał, dyrektorowi SOSzW Łukaszowi Nowickiemu oraz uczniom Ośrodka.

Ponieważ w tym roku Olimpiada Integracyjna połączona została z obchodami Dnia Dziecka, impreza podzielona została na dwie części. Najpierw odbyła się część sportowa w hali RCS, a później wszyscy przenieśli się na tereny zielone przy budynku SOSzW. Tam odbył się piknik. Był DJ, poczęstunek dla dzieci, owoce, słodycze, malowanie twarzy, konkurencje taneczne, zabawy i o wiele więcej.
Fot. BM






























































