Świąteczny bilans służb. W regionie bez poważnych zdarzeń

233

Tegoroczne Święta Wielkanocne na Dolnym Śląsku upłynęły stosunkowo spokojnie, choć, jak podkreślają policjanci, nie obyło się bez zdarzeń drogowych i nieodpowiedzialnych zachowań kierowców. W powiecie lubińskim również interwencji było niewiele.

Z policyjnego podsumowania wynika, że między 3 a 6 kwietnia na drogach województwa doszło do 9 wypadków, w których zginęła jedna osoba, a 13 zostało rannych. Jednocześnie odnotowano wyraźną poprawę bezpieczeństwa. Liczba wypadków spadła o 22 procent w porównaniu do ubiegłego roku. Funkcjonariusze zatrzymali także aż 97 kierowców, którzy prowadzili pojazdy pod wpływem alkoholu. 

Podczas świątecznych działań policjanci zwracali szczególną uwagę na prędkość. W efekcie zatrzymano 10 praw jazdy za przekroczenie limitu o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, a kolejne 9 uprawnień odebrano już na podstawie nowych przepisów obowiązujących od marca.

Na tle wojewódzkich statystyk powiat lubiński wypada spokojnie. W Wielki Piątek w Lubinie doszło do zderzenia karetki pogotowia z samochodem osobowym (pisaliśmy o tym tutaj), na drodze krajowej nr 36 przy zjeździe na Kłopotów zderzył się bus z osobówką. Kolejna kolizja miała miejsce na rondzie przy ul. Piłsudskiego z ul. Wyszyńskiego.

Dużo pracy nie mieli także strażacy. Tu na większą uwagę zasługują dwie interwencje. Pierwsza z nich miała miejsce w poniedziałek wielkanocny w rejonie Ciechłowic w gminie Rudna. Na drodze łączącej tą miejscowość z Górzynem leżało drzewo, w które wjechał samochód.

– To nie było zdarzenie spowodowane warunkami atmosferycznymi. Ktoś prawdopodobnie wyciął drzewo, które następnie znalazło się na jezdni. Auto na nie najechało i zostało uszkodzone – relacjonuje dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubinie.

Do zdarzenia doszło około godziny 20:53. Na miejscu interweniowali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Lubinie oraz druhowie z OSP Górzyn. Sprawę wyjaśnia policja.

Druga interwencja była znacznie poważniejsza. W nocy z soboty na niedzielę strażacy zostali wezwani do pożaru pustostanu w Liścu.

– To był budynek niezamieszkany od wielu lat. Na szczęście nie było osób poszkodowanych – informuje dyżurny.

W działaniach gaśniczych brało udział pięć zastępów straży pożarnej, w tym dwa z JRG w Lubinie, a także jednostki OSP z Zimnej Wody i Jaroszówki. Akcja trwała kilka godzin. Zgłoszenie wpłynęło około 1 w nocy, a ostatni zastęp wrócił do bazy dopiero o godzinie 6:09 rano. Przyczyny pożaru ustala policja.


POWIĄZANE ARTYKUŁY