Świadkowie Jehowy ochrzcili nowych

43

W ten weekend w hali Regionalnego Centrum Sportu w Lubinie zgromadziło się ponad trzy tysiące świadków Jehowy. Spotkanie to jest jednym z 33 takich wydarzeń, organizowanych na terenie całego kraju.

Kongres świadków Jehowy jest dla nich bardzo ważnym wydarzeniem. Wspólna modlitwa i wygłaszane nauki ściśle wiążą się z przekazem biblijnym. W tym roku głównym tematem spotkania jest dbałość o rodzinę i budowanie relacji w oparciu o zaufanie i wzajemny szacunek.

Najważniejszym punktem sobotniego programu był chrzest nowych członków wspólnoty. Ceremonia ta przeprowadzana jest w basenie, a symbolem dołączenia do grona wyznawców jest zanurzenie w wodzie. Dla wszystkich osób, które dziś zostały ochrzczone, było to bardzo emocjonujące przeżycie.

– Decyzja o przystąpieniu do chrztu podejmowana jest bardzo świadomie, często po kilku latach funkcjonowania w naszej społeczności w charakterze sympatyka – tłumaczy Zbigniew Malarski, rzecznik prasowy kongresu. – Nikogo do tego nie namawiamy. Chrzest jest bardzo osobistą sprawą i musi wynikać z przekonania, że to naprawdę jest droga, którą dana osoba chce podążać – podkreśla.

Dla wielu świadków Jehowy szczególną wartością jest poczucie przynależności do wspólnoty. Legniczanka Cuca Czaba pochodzi z Abchazji. Część jej rodziny stanowili chrześcijanie, część muzułmanie. Do wspólnoty dołączyła dwadzieścia lat temu, bo – jak mówi – dopiero tu przestała czuć się jak obca.

– W naszych kongresach najbardziej lubię to, że mogę tu spotkać przyjaciół, z którymi łączą mnie bardzo mocne więzi – opowiada Dominika Cieślak, mieszkanka Ścinawy. – Wielu z nich mieszka w innych częściach kraju i rzadko się widujemy, ale te przyjaźni wciąż trwają. Kierowanie się w życiu tymi samymi zasadami, nie tylko religijnymi, mocno spaja ludzi – uważa.

Dla świadków Jehowy jedynym wyznacznikiem wszystkich zasad jest Pismo Święte. Paweł Zając podjął decyzję o przystąpieniu do zgromadzenia w wieku 16 lat. Pochodzi z głęboko wierzącej i praktykującej rodziny katolickiej. Przekonaniami świadków Jehowy zainteresował się, słuchając swojego instruktora w czasie praktyk zawodowych.

– Byłem świadkiem jego rozmowy z inną osobą – opowiada. – Jego opinie były dla mnie ciekawe, bo dotyczyły bardzo ważnych dla mnie spraw. Zacząłem w domu szukać w Biblii wersetów, o których mówił. Zacząłem widzieć pewne sprzeczności w interpretowaniu Pisma Świętego. Długo i szczerze rozmawiałem o tym z księdzem z mojej parafii. Z czasem doszedłem do wniosku, że ścisła interpretacja Biblii jest dla mnie ważniejsza, niż ceremoniał i tradycje, które powstały na przestrzeni wieków w kościele katolickim. W Boga wierzę cały czas – deklaruje.

Wszyscy uczestnicy kongresu mówiąc o swojej wierze wskazują na szacunek dla osób innego wyznania. Uważają też, że są patriotami – wśród ich zasad jest obowiązek płacenia podatków, ścisłe przestrzeganie obowiązującego prawa, respektowanie władzy i polityczna neutralność. Twierdzą, że ojczyznę kocha się niezależnie od tego, kto sprawuje rządy.

– Stereotypy i uprzedzenia, z którymi się spotykamy, często wynikają z braku wiedzy na temat naszych zasad i wartości – mówi Zbigniew Malarski, rzecznik prasowy kongresu. – Moi rodzice dołączyli do wspólnoty w latach 60. i spotkali się z niechęcią, a nawet wrogością otoczenia. Rodzina mojej matki od tamtej pory nie stara się utrzymywać z nami kontaktu. Z drugiej strony są rodzice mojej żony. Teściowa jest świadkiem Jehowy, a teść po prostu z nami sympatyzuje. Ludzie, którzy nas poznają, na ogół przekonują się, że kontakt z nami nie grozi niczym złym – dodaje.

Poprzedni kongres w Lubinie zorganizowany został w 1987 r. Przez długi czas wspólnocie z różnych powodów nie udało się zorganizować kolejnego spotkania. Dlatego w rozmowach z nami organizatorzy kongresu mocno podkreślali swoją wdzięczność dla władz miasta i zarządu RCS za to, że mogli się tu zgromadzić po raz kolejny. Kongres potrwa do niedzieli i jego uczestnicy zapraszają do udziału w nim wszystkich, dla których ważne są wartości duchowe i moralne.


POWIĄZANE ARTYKUŁY