927 razy interweniowali w ubiegłym roku lubińscy strażacy. – To o prawie 200 interwencji więcej niż w roku 2011 – przyznaje Cezary Olbryś, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Lubinie. Do zagrożeń powstałych na terenie powiatu, 1393 pojazdami wyjechało w sumie 5494 strażaków. Niestety nie obyło się bez ofiar. Zginęło 14 osób a 165 zostało rannych – głównie w wyniku zdarzeń na drogach.
– Ilość pożarów i miejscowych zagrożeń jest z roku na rok coraz bardziej wyrównana – zauważa strażak. Oznacza to, że funkcjonariusze PSP są coraz częściej wzywani do innych niż pożary zdarzeń. – Chodzi tutaj o głównie o wypadki drogowe – wyjaśnia rzecznik. W ubiegłym roku mundurowi odnotowali także 26 fałszywych alarmów.
Rzadko, ale intensywnie, dały strażakom popalić silne wiatry. – Pod koniec października braliśmy udział w ponad 20 interwencjach dotyczących powalonych na drodze drzew. Podobna sytuacja miała miejsce w sierpniu. Wówczas przez gwałtowne burze wyjeżdżaliśmy około 25 razy do różnego rodzaju zdarzeń – mówi Cezary Olbryś.
Lubińscy strażacy pomagali także podczas prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych na terenie innych powiatów, między innymi w lipcowym gaszeniu pożaru magazynów i hali produkcyjnej IMKA w Lubaniu.





