W lubińskim Sądzie Rejonowym rozpoczęła się akcja protestacyjna. Budynek został oflagowany, a na drzwiach wkrótce pojawią się plakaty z informacją, czego domagają się strajkujący. Jak zapewnia Joanna Olszewska, koordynator Związku Zawodowego Solidarności Sądowej w lubińskim sądzie, akcja nie zakłóci pracy placówki. – Nie odchodzimy od biurek – mówi.
Wywieszając flagi i plakaty, pracownicy lubińskiego sądu chcą pokazać, że przyłączają się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. – Flagi wisieć będą dzisiaj oraz przez cały jutrzejszy dzień – dodaje Joanna Olszewska. – Ci którzy mogli, pojechali do Warszawy protestować przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości.
![]()
Protest w stolicy ma się odbyć 26 października. Pracownicy sądów chcą w ten sposób wyrazić swoje niezadowolenie z tego, że przez pięć ostatnich lat nie było wzrostu wynagrodzeń i na cztery lata zamrożono waloryzację inflacyjną. Są także przeciwko nierównemu podziałowi środków w ramach apelacji, niedoetatyzowaniu sądownictwa oraz likwidacji 79 sądów rejonowych i przekazaniu ich spraw większym placówkom.
– Mamy nadzieję, że w ten sposób zasygnalizujemy, że nasze prawa nie są respektowane – dodaje Joanna Olszewska.
Do Związku Zawodowego Solidarności Sądowej w tej chwili należy 31 pracowników lubińskiego Sądu Rejonowego.





