![]()
Przyszli w nocy do salonu gier, ale nie po to, żeby grać. Wzięli ze sobą siekierę, którą zagrozili pracującej tam kobiecie. Zażądali od niej utargu, zabrali 3,5 tys. zł i uciekli – lubińska prokuratura właśnie zakończyła śledztwo w sprawie rozboju, jakiego 21-letni Partyk S. i 22-letni Dawid D. dokonali w jednym z salonów gier na Przylesiu.
Sytuacja miała miejsce pod koniec grudnia ubiegłego roku. Nim panowie wtargnęli do salonu gier, wcześniej ustalili plan działania. Patryk S. wiedział, że późnym wieczorem klienci wpuszczani są po weryfikacji przez wizjer przez pracownicę salonu. Dawid D. zgodził się pomóc koledze. Tuż po północy zapukał do salonu. Pracownica była sama. Wówczas do środka wtargnął zamaskowany Patryk S., który miał przy sobie siekierę i zaczął krzyczeć do pokrzywdzonej, aby oddała mu pieniądze. Dawid D. uciekł do samochodu.
– Kobieta początkowo protestowała mówiąc, że nie ma gotówki, bo dokonała wypłat wygranych. Wówczas oskarżony podnosząc głos zażądał przekazania mu kluczyka, który miała na szyi. Wyciągnął też siekierę – mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Przerażona kobieta zaczęła płakać. Sprawca nakazał jej, aby położyła się na podłodze i rozłożyła ręce. Patryk S. zabranym kluczem otworzył kasetkę z pieniędzmi i zabrał z niej 3,5 tys. zł. Następnie uciekł – dodaje.
W trakcie śledztwa okazało się, że Patryk S. ma na swoim koncie także inne przewinienia. Tuż przed Wigilią, w nocy z 22 na 23 grudnia Patryk S. i inny jego kolega, 23-letni Adrian S., pojechali pod upatrzony wcześniej dom na terenie Lubina, w którym spały cztery osoby. – Patryk S. otworzył drzwi kopniakiem, a Adrian S. przeszukał mieszkanie. Ukradł telefon, portfel z kartami bankowymi, dokumentami i pieniędzmi w kwocie 50 zł. Pod bankomatem Adrian S. bez powodzenia podjął próbę wybrania pieniędzy w kwotach 500 zł i 50 zł za pomocą skradzionej karty – uzupełnia prokurator Łukasiewicz.
21-letniego Patryka S. zatrzymano po kilku miesiącach, w kwietniu tego roku. Usłyszał zarzut dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci siekiery oraz kradzieży z włamaniem. Dawid D. usłyszał zarzut pomocnictwa do rozboju.
– Obaj podejrzani, a także Adrian S., podejrzany o włamanie, przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli obszerne wyjaśnienia. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia pierwszym dwóm oskarżonym grozi kara od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Za włamanie Adrianowi S. grozi od 1 do 10 lat więzienia – informuje Liliana Łukasiewicz.
Sprawą zajmie się legnicki sąd okręgowy.





