![]()
Koncerty, popularne mecze, kilkudniowe festiwale – bilety na te spotkania cieszą się dużym zainteresowaniem w całym kraju. Szczególnie, jeśli ktoś oferuje za wejściówkę konkurencyjną cenę. Wykorzystała to jedna z mieszkanek Dolnego Śląska. Poprzez portale społecznościowe kobieta sprzedawała bilety, których w rzeczywistości nie miała. Oszukała co najmniej dwieście osób z całego kraju, w tym także z naszego regionu.
Sposób na szybki, ale niekoniecznie uczciwy biznes wymyśliła 24-letnia wrocławianka.
– Na ślad tego przestępczego procederu policjanci wpadli monitorując sieć internetową. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, kobieta oferowała na portalach społecznościowych sprzedaż biletów wstępu na różnego rodzaju imprezy rozrywkowe i sportowe – mówi aspirant sztabowy Paweł Petrykowski z dolnośląskiej komendy. – W rzeczywistości biletów takich jednak nie posiadała. Oferowane przez podejrzaną ceny to kwoty od 50 do 1000 złotych. Zainteresowani nabyciem biletów, wpłacali pieniądze na wskazany rachunek – dodaje.
Policjanci ustalili, że pokrzywdzonych zostało co najmniej dwieście osób. Takich osób może być jednak więcej, dlatego jeśli ktoś dał się oszukać 24-latce, powinien skontaktować się z najbliższym komisariatem policji. Dolnośląscy mundurowi wciąż wyjaśniają okoliczności tej sprawy.
– Kwotę wyłudzonych pieniędzy szacuje się na około 60 tys. zł. Zatrzymana usłyszała już w tej sprawie zarzuty oszustwa, co w świetle obowiązujących przepisów zagrożone jest karą nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. O dalszym losie podejrzanej zdecyduje teraz sąd – dodaje. asp. sztab. Petrykowski.





