Urząd miejski zareagował natychmiast. Na jego polecenie pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania uprzątnęli tereny wokół bloków przy ulicy Krupińskiego, gdzie kłopotliwe dla mieszkańców koczowisko, urządzili sobie bezdomni.
To magistrat jest właścicielem zamieszkanego przez bezdomnych mężczyzn zagajnika.
– Powiadomiliśmy więc zarządcę, czyli urząd miejski, że otrzymaliśmy zgłoszenie o zanieczyszczeniu terenu. A ten zlecił jego uporządkowanie – tłumaczy Paweł Łazor, zastępca komendanta lubińskiej straży miejskiej.
Nie same śmieci były bowiem problemem. Najgorszy – jak nam powiedzieli mieszkańcy – był smród. Koczujący tam bezdomni palili bowiem opony, opalali kable, by otrzymać miedź, którą jak wiadomo można sprzedać.
A mieszkający w pobliżu lubinianie nie mogli nawet otworzyć okien. Dlatego poprosili nas o pomoc. Trzy dni po publikacji naszego artykułu, nielegalne koczowisko zniknęło. Ale to nie koniec. Jak się dowiedzieliśmy, urząd planuje także wycięcie rosnących tam krzaków, by ostatecznie rozwiązać ten problem.
Więcej na ten temat: /aktualnosci,29470,mieszkaja_za_blokami_i_truja_mieszkancow.html
http://youtu.be/DqZHMm0Wa1Y





