LUBIN. – Miał do mnie pretensje, że nie mam na sobie czarnych pończoch i miniówki. Nie dajcie się nabrać i nie popełnijcie mojego błędu – napisała lubinianka, która odpowiedziała na ogłoszenie umieszczone w rubryce „dam pracę”. Jak przekonuje kobieta, nieświadomie padła ofiarą oszusta.
Elegancki mężczyzna, około czterdziestki, umieścił na naszym portalu ogłoszenie, w którym poszukiwał osoby do sprzątania mieszkania. Wśród licznych oczekiwań, wymienił: odkurzanie, mycie podłóg, ścieranie kurzy, zmywanie naczyń czy prasowanie.
– Okazało się, że to tylko przykrywka do jego prawdziwych intencji. Z rozmowy wynikało, że zależy mu na usługach erotycznych, a nie na czystym domu – uważa młoda kobieta, która gotowa była skorzystać z oferty. Zwłaszcza że pracę miała wykonywać tylko dwa razy w tygodniu, w godzinach wieczornych, co nie kolidowało jej z innymi zajęciami.
Jak relacjonuje lubinianka, z przyszłym pracodawcą spotkała się w sobotę pod klatką schodową jego domu. Mężczyzna był rozczarowany jej strojem i… odprawił z kwitkiem. Później napisał w sms, że… nie jest w jego typie!
Ogłoszenie – które zostało zablokowane po interwencji kobiety – ukazało się 1 marca o godz. 10.22. Podpisane było Karol. Dla osób spoza Lubina ogłoszeniodawca napisał, że „istnieje możliwość noclegu”.