O zaprzestanie wypalania traw apelują ścinawscy strażacy. Mają ku temu podstawy. Podczas weekendowej interwencji, kiedy zostali wezwani do pożaru nieużytków, na miejscu znaleźli zaczadzone zwierzę, młodą sarnę.
Pożar miał miejsce przy ścinawskim porcie. Kiedy na miejsce dotarli tamtejsi strażacy, okazało się, że pali się około 60 arów nieużytków. Ale to nie koniec. Po ugaszeniu pożaru, mundurowi znaleźli martwą sarnę, która udusiła się, bo nie miała jak uciec.
Sprawa została zgłoszona na policję, a strażacy po raz kolejny apelują o zaprzestanie wypalania traw.
Taki sam przekaz kierują do mieszkańców powiatu lubińscy strażacy. – Kiedy pożar dotyczy większych terenów, niestety zdarza się, że zwierzęta palą się żywcem razem z nieużytkami – przyznaje dyżurny operacyjny PSP Lubin. – Dotyczy to małych zwierząt, jak i tych większych, takich jak sarny. Brakuje im instynktu i niestety często nie udaje im się uciec. Dlatego raz jeszcze przypominamy, że wypalanie trwa nie daje żadnej korzyści, w żaden sposób nie użyźnia to gleby, a straty bywają ogromne. Tym bardziej, że zwykle palą się nieużytki – zaznacza.





