Spalarnia spędza im sen z powiek

68

Ten temat budzi coraz więcej kontrowersji. Dlatego podczas spotkania było gorąco i nie dało się uniknąć emocji – mieszkańcy Kłopotowa, Czerńca, Miroszowic, a także Lubina spotkali się z urzędnikami oraz inwestorem, który w okolicach ich zamieszkania zamierza wybudować zakład produkcji sadzy i oleju pirolitycznego metodą pirolizy, potocznie zwany spalarnią opon.

O spotkanie zabiegali sami mieszkańcy. Jak mówią, martwią się, że bez ich wiedzy i opinii ktoś zamierza wybudować im pod nosem spalarnię opon. – Jesteśmy zaniepokojeni, bo powstaje kolejna inwestycja, która wpływa na jakość mieszkania tutaj. Powstała kompostownia odpadów, która smrodzi na całe miasto i na okolice i teraz jest kolejna inwestycja, która ma powstać kilkaset metrów od budynków mieszkalnych – mówi wprost Aleksander Kosior, mieszkaniec Miroszowic.

Na spotkaniu pojawił się inwestor, Zbigniew Rusów, prezes firmy R-Power Polska. To on zamierza wybudować wspomniany zakład w Kłopotowie. Podczas zebrania został wręcz storpedowany pytaniami. Mieszkańcy chcieli wiedzieć, dlaczego nie wybuduje spalarni w innym, oddalonym od zabudowań miejscu, jak zabezpieczył tę inwestycję, czy zamierza przestrzegać norm prawnych. W skrócie – czy utylizowane odpady nie będą powoli i sukcesywnie truć ludzi.

– Państwo z założenia przyjmujecie, że ja będą robił coś nie tak. Są pewne rzeczy, które muszą być dokonane proceduralnie. Jeżeli chodzi o taką inwestycję, tu będzie zdecydowany monitoring i pilnowanie żeby nic się nie działo – odpowiada Rusów. – Ja też jestem mieszkańcem gminy. Nie jestem z zewnątrz, mieszkam w Osieku. To półtora kilometra od mojego domu, więc też odczuwałbym skutki uboczne – zapewnia.

Żeby inwestycja mogła ruszyć, inwestor musi przygotować raport oddziaływania zakładu na środowisko. Wkrótce złoży go w gminie, a ta dalej przekaże do zaopiniowania przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i sanepid.

– Jeśli zostanie on zakwestionowany przez fachowców, jeśli coś będzie nie tak, naprawdę się z tego wycofam – zapewnia publicznie. – Na mnie narzucane są wytyczne, normy, żadna inwestycja w naszym kraju nie może się odbyć bez poszanowania prawa. I każdy inwestor musi się z tym liczyć. Każda instalacja będzie miała zabezpieczenia przed emisją. Potencjalnych zagrożeń jest dużo. Tak jak wszędzie może wystąpić pożar. Ja sobie z tego zdaje sprawę, ale są różne zabezpieczenia i zrobię wszystko, żeby do tego nie doszło – podkreśla.

Jest jeszcze jedna obawa. Przestrzeganie tych norm. – Mamy ten raport. Przestudiowałem go na tyle, na ile się znam. On jest w porządku zrobiony, bo trudno oczekiwać, żeby ktoś o sobie pisał, że coś będzie robił źle. Wszystko pięknie, tylko pamiętajmy w jakim kraju mieszkamy i jak są tu przestrzegane procedury i rygory prawa – zauważa Aleksander Kosior.

– Na papierze wszystko będzie wyglądać jak trzeba, ale co potem? Znam takie historie. Przedsiębiorca będzie robił co chciał, urzędy jedne na drugie będą zrzucać odpowiedzialność, to będzie trwało latami, a my będziemy tu mieszkać. W tym trującym smrodzie! WIOŚ to jedna wielka paranoja. Jeśli będzie chciał przeprowadzić kontrolę, to musi o niej tydzień wcześniej uprzedzić. A wtedy przedsiębiorca się spokojnie przygotuje żeby wyniki wyszły jak należy. A potem w urzędach daje się wiarę protokołom. Jak my wtedy udowodnimy, że coś jest nie tak? – pyta inna z mieszkanek gminy.

W obronie mieszkańców stanęła też radna gminy Wanda Dobrzyńska, która także pojawiła się na spotkaniu. – Nie dziwmy się, że mieszkańcy protestują i próbują zakwestionować tę inwestycję. Na papierze rzeczywiście to wszystko wygląda ładnie. Ale jak to będzie później, tego nie wiemy – zauważa.

Na razie nic w tej sprawie nie jest jeszcze przesądzone. Żeby zapadła decyzja, raport inwestora muszą zaopiniować zajmujące się środowiskiem instytucje. A także urząd gminy. Wójt Irena Rogowska podczas spotkania zapewniła też, że wcześniej odbędą się jeszcze konsultacje z mieszkańcami.

Przypomnijmy, że mieszkańcy okolicznych wsi oraz Lubina już kilka tygodnie temu ruszyli z protestem przeciw tej inwestycji. Zebrali kilkaset podpisów ludzi, którzy nie chcą w swoim sąsiedztwie spalarni opon.

Więcej: /aktualnosci,28556,ludzie_nie_chca_tej_spalarni.html

/aktualnosci,28557,inwestor_nie_zamierzam_nikogo_truc_.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY