Nie każda policyjna interwencja dotyczy ludzi, kradzieży czy kolizji drogowych. Tym razem w lubińskiej komendzie pojawił się… skrzydlaty gość. Funkcjonariusze pomogli rannemu myszołowowi, który spadł z dachu jednego z domów.

Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego od mieszkanki Lubina. Kobieta poinformowała, że z dachu jej domu spadł duży ptak i wszystko wskazuje na to, że jest ranny. Na miejsce pojechał patrol prewencji, który szybko potwierdził, że myszołów rzeczywiście potrzebuje pomocy.
– Drapieżnik trafił do ciepłego pomieszczenia na stanowisku kierowania pod opiekę funkcjonariuszy, a następnie został przekazany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, gdzie otrzyma fachową pomoc – informuje podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Jak podkreślają stróże prawa, to kolejny przykład, że policyjna służba to nie tylko reagowanie na zagrożenia, ale też empatia i troska o tych, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią.




