Mieszkaniec Lubina poniósł śmierć na miejscu podczas wycinki drzew pomiędzy miejscowościami Miłogoszcz a Wysokie w gminie Rudna. Do tragedii doszło wczoraj, około godz. 10.30.
Z relacji będącego na miejscu prokuratora wynika, że 54-letnia ofiara była bardzo doświadczonym pilarzem. Mężczyzna przez wiele lat był zatrudniony w tutejszym nadleśnictwie.
W feralny wtorek pracował na rzecz prywatnej firmy, należącej do swego syna. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną śmierci był nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
– Ustalono, że pokrzywdzony w prawidłowy sposób ścinał drzewo rosnące na zboczu – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy, Liliana Łukasiewicz. – Korona potężnego drzewa zahaczyła jednak o koronę sąsiedniego, co sprawiło, że ścięty konar zaczął się raptownie zsuwać ze wzniesienia, uderzając w klatkę piersiową pilarza. Tego dnia zbocze było śliskie, ponieważ pokrywał je lekki szron. A to przyczyniło się do szybszego obsunięcia ściętego drzewa – dodaje rzecznik śledczych.
Na miejscu tragedii pojawili się też przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy, którzy ustalą czy wycinka była prowadzona zgodnie z procedurami.





