Siedział za zabójstwo, choć był niewinny

32

Lubinianin Rafał Głowak z pewnością do końca życia nie zapomni pobytu w zakładzie karnym. W więzieniu stracił nie tylko nerwy, godność, ale i zdrowie. – Straciłem wzrok. Poniżali mnie i bili aż do tego stopnia. Nikt nie zwracał uwagi na to, jak jestem traktowany. Osadzony czy nie, człowiekowi należy się szacunek – wspomina mężczyzna. Najgorsze jest jednak to, że trafił tam za zabójstwo, którego nie popełnił.

Mężczyzna jest niepełnosprawny intelektualnie. Jak sam przyznaje, z prawem miał problemy od dawna. – Kradłem, nie ukrywam, że kradłem i wiem, że nie jestem poza prawem – opowiada. – Po prostu życie mnie do tego zmusiło, że musiałem kraść jedzenie. Ale nigdy nie skrzywdziłbym nawet muchy. Do głowy by mi to nie przyszło, żeby kogoś zranić – zapewnia.

A jednak zamknięto go za zabójstwo. Chodzi o sprawę z lubińskiego tzw. samotniaka z marca 2011 roku. W hotelu zginął wtedy mężczyzna, a głównym podejrzanym o zabójstwo był właśnie pan Rafał. – Wszyscy mnie wtedy wskazywali. Mieszkałem w hotelu, miałem wcześniej problemy z prawem. Znajomi, wszyscy wskazywali mnie – wspomina Rafał Głowak. Choć był niewinny, w obawie przed karą zeznał inaczej.

W zakładzie karnym spędził w sumie prawie trzy lata. Jak twierdzi, nawet jeśli potrzebowałby resocjalizacji, to sposób traktowania więźniów nie pozostawia złudzeń co do tego, że tam nie ma na nią żadnych szans. – Więźniowie mnie przypalali, połamali mi żebra, straciłem wzrok. Najgorsza była jednak świadomość, że jestem niewinny. W sądzie ktoś się pomylił – mówi Rafał Głowak.

O stanowisko poprosiliśmy Sąd Okręgowy w Legnicy, który zajmował się tą sprawą. – Jeszcze w trakcie postępowania przygotowawczego prokuratura w Lubinie wystąpiła o zastosowanie aresztu tymczasowego dla podejrzanego – mówi Jarosław Halikowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Legnicy. – Podejrzany w przebywał w areszcie od 30 marca do 30 sierpnia 2011. Zgromadzony przez biegłych materiał pozwalał na przyjęcie, że nie było to zabójstwo. W 2014 roku Rafał Głowak został rzeczywiście uniewinniony – przyznaje rzecznik, jednocześnie dodając, że reszta pobytu w więzieniu dotyczy innych spraw, za które mężczyzna był karany.

Teraz lubinianin będzie domagać się odszkodowania. Chciałby zacząć normalne życie – Przez decyzję sądu trafiłem do więzienia, gdzie straciłem zdrowie. Chcę pracować, pójść na swoje – mówi Głowak. – Rozprawę mam 15 października. Chciałbym o sprawiedliwości chociaż usłyszeć – dodaje.

Materiał filmowy: https://youtu.be/6Rvyn6_FW0g

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY