Dziś czekają nas ostatnie zakupy oraz wyprawa z koszykiem do kościoła. Sobota to czas na ostatnie przygotowania do wielkanocnego śniadania. Dla tych, którzy szukają jeszcze odpowiedniego przepisu na świąteczne słodkości, mamy propozycję – przepis na sernik. Poprosiliśmy o niego zaprzyjaźnioną blogerkę, lubiniankę Klaudię Leszczyńską-Wachnik.
Klaudia prowadzi kulinarnego bloga. Pisaliśmy o niej tutaj: www.lubin.pl/aktualnosci,35131,blogowanie_w_lubinie.html . Jej blog można znaleźć tutaj: www.claudittemisscooking.blogspot.com
Poniżej dwa z przepisów Klaudii, które przygotowała specjalnie z myślą o Wielkanocy:
![]()
Co rodzina to inne tradycje i różne smakowitości na stołach. Mój tato jest mistrzem wypieków. Robi najlepsze i najsmaczniejsze serniki na świecie. Postanowiłam więc spróbować swoich sił i stworzyć sernik idealny. Jako że wypieki są moją piętą achillesową, podjęłam decyzję, że będzie to tylko sernik tradycyjny. Jednak musiałam dodać do niego coś od siebie. Miałam wizję przepięknego dwukolorowego sernika.
Smak wyszedł idealny, ale z kolorami jednak nie wyszło. Nic nie szkodzi. Najważniejszy jest smak i ratowanie dekoracją, która z pewnością zachwyci każdego gościa, który zasiądzie przy naszym wielkanocnym stole. Nie robiłam żadnych dodatkowych spodów czy kruszonki na wierzch. To miał być prosty, tradycyjny sernik o smaku waniliowo-kakaowym.
SKŁADNIKI:
1 kg sera twarogowego do serników
6 jajek (osobno żółtka i osobno białka)
1 laska wanilii
200 g masła
50 g kaszy manny
2 łyżki mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
250 g cukru pudru
2 łyżki ciemnego kakao
PRZYGOTOWANIE:
W mikserze utrzeć masło, żółtka i cukier do uzyskania gładkiej masy. Dodawać powoli ser, kaszę i mąkę.
Ciągle miksując dodać miąższ z wanilii, proszek do pieczenia. Masę rozdzielić na dwa pojemniki (miski) do tej drugiej dodać kakao i wymieszać.
W osobnej misce ubić na sztywno białka.
Do mas serowych dodać ubite białka i delikatnie przemieszać.
Przelać do blaszki (ja użyłam okrągłej o średnicy 23 cm). Kolejność kolorystyczna dowolna. (mnie się z rozpędu przemieszało i nie wyszedł warstwowy sernik). Oczywiście blaszka wyłożona papierem do pieczenia.
Piekłam go prawie dwie godziny w temperaturze 180 stopni. Ale w moim piekarniku czas zawsze jest dwa razy dłuższy niż normalnie.
Ciasto udekorowałam polewą z gorzkiej czekolady (roztopiona w kąpieli wodnej, 3 tabliczki czekolady), mieszanką suszonych owoców (ananas płatki kokosowe papaja), posiekanymi migdałami oraz musli z czekoladą.
Zdaję sobie sprawę, że coraz więcej osób prowadzi zdrowy tryb życia i jak ognia unikają wysoko kalorycznych potraw. Na tę okazję mam również pomysł jak nie rezygnować z przyjemności. Sernik można wykonać także w wersji light.
Kalorie według gram w przepisie:
Miód pszczeli 46
Ser twarogowy chudy 432
Jogurt naturalny 0% tłuszczu 72
Jajo kurze (całe) 172
Żurawina suszona 92
Kakao 41
Proszek budyniowy 32,55
Podsumowanie: 893,55 kcal na cały sernik bez polewy
SKŁADNIKI:
600 g sera twarogowego chudego
150 g jogurtu naturalnego 0%
35 g proszku budyniowego bez cukru
2 jajka
kakao – może być 1 łyżka, mogą być 2 lub więcej. W zależności jak bardzo kakaowe chcemy uzyskać ciasto.
1 łyżka miodu około 15 g
10 tabletek stewii. Stewia to słodzik ok. 300 razy słodszy od cukru, który dodatkowo nie ma kalorii. W związku z tym cieszy się ogromną popularnością, tym bardziej, że zapotrzebowanie na niskokaloryczne produkty wciąż wzrasta. Za jej słodki smak odpowiedzialne są glikozydy stewiolowe – związki, które występują w liściach i łodygach stewii. Jedna łyżeczka sproszkowanych liści stewii odpowiada szklance cukru. Jednak mimo to nie jest kaloryczna i nie powoduje próchnicy.
garść żurawiny suszonej około 30-35 g
kilka kropelek aromatu wanilinowego
szczypta soli
PRZYGOTOWANIE:
Do miksera wkładam twaróg, żółtka, jogurt, kakao, proszek budyniowy, miód i stewie. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę. Masę sernikową wymieszać z pianą. Dodać żurawinę i aromat. Przemieszać delikatnie. Masę przełożyć do wyłożonej papierem blaszki (mała tortowa najlepiej 15-17 cm średnicy). Temperatura 180 stopni i czas 40-45 minut.





