Rząd na Dolnym Śląsku, Lubin pominęli

15

Nasz region przeżywa dziś prawdziwe oblężenie. Na Dolny Śląsk przyjechali ministrowie, którzy we Wrocławiu odbędą dwudniowe, wyjazdowe posiedzenie rządu. Przy okazji odwiedzą zakłady pracy, spotkają się też z mieszkańcami mniejszych i większych miast oraz dziennikarzami. Co ciekawe, wszyscy pominęli Lubin. Poza jednym wyjątkiem, ale to spotkanie i tak będzie zamknięte.

Premier Ewa Kopacz, wicepremier Janusz Piechociński, minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, minister sprawiedliwości Borys Budka, minister skarbu państwa Andrzej Czerwiński, minister środowiska Maciej Grabowski, minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki, czy minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki – lista polityków, którzy przyjechali na Dolny Śląsk jest naprawdę długa. Na dziś i jutro we Wrocławiu zaplanowano tu wyjazdowe posiedzenie Rady Ministrów.

Ale posiedzenie rządu nie jest jedynym celem ich wizyty. Przed nami październikowe wybory parlamentarne, więc okazja jest idealna na promocję w regionie. Z tego względu ministrowie zaplanowali wiele spotkań, część jest zamknięta dla mediów, inne połączone są z konferencjami prasowymi.

Polityków będzie można spotkać nie tylko we Wrocławiu, ale też w Ząbkowicach Śląskich, Legnicy, Głogowie, w Nysie, Lwówku Śląskim, Jeleniej Górze czy Kłodzku. Dziś po południu minister Skarbu Państwa Andrzej Czerwiński odwiedzi Hutę Miedzi Głogów. Później w tym samym miejscu pojawi się premier Ewa Kopacz.

Co ciekawe, politycy i PO i PSL pominęli nasze miasto. Nikt nie pokwapił się na przykład do siedziby KGHM, skąd codziennie wypływa 6 mln zł podatku od kopalin.

Do Lubina – dziś o godzinie 15 – przyjedzie jedynie minister zdrowia Marian Zembala. Odwiedzi szpital przy ulicy Bema, ale spotkanie to będzie zamknięte i dla mieszkańców i dla mediów.


POWIĄZANE ARTYKUŁY