Rynek w Lubinie w kolorowych skarpetkach

948

Trzecia edycja Dnia Kolorowej Skarpetki za nami – w lubińskim Rynku odbyło się dziś wyjątkowe wydarzenie z okazji Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa. Spotkanie zgromadziło mieszkańców, przedstawicieli instytucji, samorządowców oraz osoby zaangażowane w działania na rzecz integracji i wsparcia osób z niepełnosprawnościami.

Dzień Kolorowej Skarpetki obchodzony jest 21 marca, razem z pierwszy dniem wiosny, ale jako że ten wypada w weekend, spotkanie zorganizowano już dziś. Organizatorem inicjatywy było Stowarzyszenie Lubiński Klub Kibica Niepełnosprawnego, które już po raz trzeci zaprosiło lubinian do wspólnego świętowania solidarności, otwartości i akceptacji. Symbolicznym elementem wydarzenia były kolorowe, nie do pary skarpetki – międzynarodowy znak wsparcia dla osób z zespołem Downa.

– Już po raz trzeci świętujemy w lubińskim rynku. To inicjatywa związana z obchodami Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa. Ta dodatkowa, dwudziesta pierwsza para chromosomów przypomina skarpetkę – stąd właśnie pomysł na Dzień Kolorowej Skarpetki – wyjaśniała Maria Mielniczak, prezes Lubińskiego Klubu Kibica Niepełnosprawnego.

W wydarzeniu udział wzięli m.in. uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowych z Lubina i Ścinawy, dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 10 oraz uczniowie Szkoły Integracyjnej nr 1. Na scenie zaprezentowali swoje umiejętności artystyczne – były występy taneczne, recytacje i śpiew. Na uczestników czekały także dodatkowe atrakcje, m.in. animacje, bańki mydlane, ciepłe napoje i słodki poczęstunek.

W organizację wydarzenia włączyło się wiele instytucji i firm, w tym KGHM, który przygotował specjalne gry dla uczestników.

Nie zabrakło także przedstawicieli świata sportu. – Zawsze chętnie wspieramy takie inicjatywy. Osoby z niepełnosprawnościami kibicują nam na meczach, dlatego dziś chcemy się odwdzięczyć i pokazać nasze wsparcie – mówił Paweł Kałużny, zawodnik piłki ręcznej MKS Zagłębie Lubin.

Z kolei Karol Gracz, trener seniorów Górnika Lubin, zwracał uwagę na rolę sportu w integracji.

– W naszym zespole bardzo często prowadzimy jakieś cele charytatywne. Nawet na ostatnim meczu zbieraliśmy pieniądze dla Oskara, który jest w Przylądku Nadziei, walczy z nowotworem, także takie cele nie są na nic. Jesteśmy tutaj, aby zaprosić osoby też z niepełnosprawnościami do nas na mecze, żeby czuły się u nas jak w domu. Niepełnosprawność nie wyklucza z udziału w życiu sportowym. Chcemy, by każdy czuł się u nas jak w domu i zachęcamy do aktywności.

O znaczeniu takich wydarzeń mówił również Tomasz Górzyński, przewodniczący Rady Miejskiej w Lubinie.

– Zawsze wspominam przy tego tego typu okazjach, że najważniejsza jest nasza solidarność i wsparcie dla wszystkich, którzy tego potrzebują. Mogą nas dzielić różne rzeczy w codziennym, ale są takie momenty, kiedy wszyscy musimy być razem. Miasto Lubin, również rada miejska starają się wspierać w miarę swoich możliwości tego typu inicjatywy – wspominał.

Wydarzenie miało także silny wymiar edukacyjny i społeczny.

– Jestem tu dziś w podwójnej roli: jako dyrektor przedszkola integracyjnego oraz przewodnicząca rady powiatu. W naszym przedszkolu dbamy o to, żeby już od najmłodszych lat uczyć dzieci zdrowe akceptacji, tolerancji, wspierania i pomagania. Ale równie ważne jest wzmacnianie dzieci z niepełnosprawnościami, by czuły się pełnoprawnymi uczestnikami społeczności – mówiła Jadwiga Musiał. – Takie wydarzenia jak to na rynku mają ogromne znaczenie, bo poprzez symbol – choćby kolorowe skarpetki – budzą ciekawość i skłaniają do rozmowy. A właśnie w ten sposób najskuteczniej edukujemy społeczeństwo. Pokazujemy, że wszyscy jesteśmy równi, ale są wśród nas osoby słabsze i chore, które wymagają większego wsparcia i zrozumienia.

Na skalę i znaczenie inicjatywy zwrócił uwagę starosta lubiński Paweł Kleszcz.

– Nie znam drugiego takiego powiatu, w którym działałoby aż tyle Warsztatów Terapii Zajęciowej. To pokazuje, jak dużą wagę przykładamy do wsparcia osób z niepełnosprawnościami – podkreślał. – Cieszę się, że dzięki uprzejmości pana prezydenta już po raz trzeci możemy spotkać się tutaj, na rynku, i wspólnie obchodzić Dzień Kolorowej Skarpetki. Patrząc na frekwencję – zarówno artystów występujących na scenie, jak i mieszkańców, którzy przyszli ich wspierać – widać wyraźnie, że ta inicjatywa jest potrzebna i że mieszkańcy solidaryzują się z osobami wymagającymi wsparcia. To bardzo budujące i daje nadzieję na jeszcze większe zaangażowanie w przyszłości.

Fot. Marlena Bielecka


POWIĄZANE ARTYKUŁY