Rondo na razie poczeka

24

Szorstkość nawierzchni ronda między Obi a Castoramą, na którym tak często dochodzi do wypadków, zostanie poprawiona, jeśli znajdą się na to pieniądze. – Obecnie mamy pilniejsze potrzeby i drogi w kiepskim stanie. Wkrótce rozpoczniemy remont odcinka krajowej trójki przed Lubinem, na wysokości zakładów górniczych – mówi Dariusz Zajączkowski, kierownik głogowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Na lubińskim rondzie auta zawsze uderzają w to samo miejsce. Pracownicy GDDKiA zdążyli się już przyzwyczaić do tego, że co kilka miesięcy trzeba je naprawiać. Zrobiono nawet badania, które wykazały, że nawierzchnia w tamtym miejscu jest śliska. Na początku tego roku ustawiono więc przed rondem znaki ostrzegające „Uwaga, śliska nawierzchnia”. Badania miały zostać powtórzone przed jesienią.

– Zostały zlecone, ale nie doczekaliśmy się ich. Wątpię jednak, żeby wyniki różniły się od poprzednich. Zdajemy sobie sprawę, że na tym rondzie nawierzchnia jest zbyt śliska, nie spełnia norm szorstkości – dodaje kierownik Zajączkowski. – Próbowaliśmy już uszorstnić ten odcinek specjalną maszyną, która poprawia współczynnik tarcia przy pomocy wody pod wysokim ciśnieniem. Na wielu odcinkach się udało, tutaj nie – wyjaśnia.

Na razie znaki ostrzegające muszą więc wystarczyć. W wielu innych miejscach bowiem drogi, które podlegają GDDKiA, są w bardzo złym stanie. Najpierw wyremontowane zostaną dziurawe odcinki.

– Mamy priorytety. Obecnie robimy odcinek krajowej trójki przed Polkowicami. Jeszcze w tym miesiącu zaczniemy remont drogi przed Lubinem, na wysokości zakładów górniczych – mówi kierownik głogowskiego oddziału GDDKiA. – To są miejsca w złym stanie, niekiedy katastrofalnym, gdzie samochody rozwijają duże prędkości i każde uszkodzenie nawierzchni staje się niebezpieczne. Natomiast na rondzie w Lubinie nawierzchnia wygląda dobrze. W mieście nie rozwija się dużych prędkości. Miliony samochodów tamtędy przejeżdżają i wszystko jest w porządku. Na razie nie mamy pieniędzy, aby zrywać nawierzchnię bez uszkodzeń i układać nową – kończy.

Zajączkowski zapewnia, że GDDKiA ma w planach uszorstnienie nawierzchni lubińskiego ronda, gdy tylko znajdą się na to pieniądze. – Może jeszcze w tym roku – dorzuca.


POWIĄZANE ARTYKUŁY