Za kilka dni Ryszard Łukaszczyk wraz z żoną i trójką małych dzieci prawdopodobnie trafi na ulicę. Ostatniego czerwca musi bowiem opuścić dom, który wynajmuje w Parszowicach w gminie Ścinawa. – I nie mamy dokąd pójść – załamuje ręce mężczyzna.
O rodzinie Łukaszczyków pisaliśmy już w maju. Małżeństwo liczyło, że publikacja poruszy ludzkie serca, że znajdzie się ktoś, to za niewielką kwotę zgodzi się wynająć im jakiś kąt. Ale odzew był niewielki. Cały czas są też w kontakcie z burmistrzem gminy Ścinawa.
– Otrzymaliśmy jedną propozycję mieszkania komunalnego, ale było bardzo zniszczone i zagrzybione i nie nadawało się do mieszkania. Teraz burmistrz zaproponował nam drugi lokal, tylko to mieszkanie jest jakby rozdzielone na dwie części. Mamy małe dzieci, więc trudno byłoby nam mieszkać w takich warunkach – opowiada mężczyzna.
Dlatego Ryszard Łukaszyk ponawia swój apel o pomoc. Liczy, że ktoś choć na jakiś czas zechce wynająć mu mieszkanie za niewielką kwotę. Bo środków do życia rodzina też ma niewiele. Pan Ryszard w wypadku stracił obie nogi, jego żona nie może pracować, bo musi opiekować się dziećmi. Tym bardziej, że niedawno okazało się, że najmłodszy z chłopców jest ciężko chory.
Każdy, kto chciałby pomóc rodzinie z Parszowic, może kontaktować się z naszą redakcją pod numerem telefonu: 516 016 166.
Więcej na ten temat: www.lubin.pl/aktualnosci,25462,do_lipca_musza_znalezc_dom.html





