Kiedy w listopadzie ubiegłego roku okazało się, że w żłobku nr 2 opiekunka nieodpowiednio traktuje 2-letniego chłopca, kobieta natychmiast straciła pracę. Zaraz po niej zwolniono też pracownicę, która przyzwalała na to zachowanie. Zdaniem mieszkańców, to była właściwa reakcja urzędu miejskiego. Dziś okazuje się, że innego zdania są rodzice należących do żłobka dzieci, a przynajmniej ich część. Opiekunowi napisali petycję do prezydenta, w której domagają się przywrócenia do pracy dwóch zwolnionych opiekunek.
Sprawa wyszła na jaw, bo rodzice 2-letniego chłopca zauważyli, że ich synek dziwnie się zachowuje. Dziecko źle sypiało i płakało na samo wspomnienie pójścia do żłobka.
Nagranie z dyktafonu, który lubinianie schowali w ubraniu malucha, obnażyło nieodpowiednie traktowanie dziecka przez opiekunkę pracującą w lubińskim żłobku. Urząd miejski zareagował natychmiast. Kobieta straciła pracę. Niedługo później także druga pracownica, która nie reagowała na całą sytuację. Śledztwo w tej sprawie wszczęła też lubińska policja. Postępowanie jest w toku.
– Zlecona została ekspertyza dla biegłego Komendy Wojewódzkiej Policji, czyli zbadanie monitoringu w przedszkolu, odsłuchanie nagrania – wylicza aspirant Karolina Hawrylciów z lubińskiej komendy. – Przesłuchani zostali już świadkowie i rodzice. Póki co postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Na razie nikt nie dostał jeszcze żadnych zarzutów – dodaje.
Tymczasem właśnie okazało się, że część rodziców maluchów, które uczęszczają do żłobka nr 2 chce przywrócenia do pracy obu wychowawczyń. Napisali petycję do prezydenta Roberta Raczyńskiego, argumentując, że ich dzieci tęsknią za opiekunkami, ponadto, że kobiety świetnie sprawdzały się w swojej roli.
Rzecznik prezydenta tłumaczy, że dopóki policja nie zakończy postępowania, w tej kwestii na pewno nic się nie zmieni. – Policja prowadzi swoje czynności, nadal więc nie wiemy jak zostanie zakwalifikowane postępowanie pań ze żłobka. Z tego względu należy się wstrzymać z jakimikolwiek decyzjami – wyjaśnia Jacek Mamiński.
Więcej o sprawie pisaliśmy tutaj: /aktualnosci,33840,dyscyplinarka_za_dreczenie_dziecka.html





