Robert Raczyński na Forum Ekonomicznym: demografia jednym z największych wyzwań samorządów

110

Kryzys demograficzny, starzenie się społeczeństwa i konieczność przygotowania samorządów na zmiany, które będą coraz mocniej odczuwalne już w najbliższych latach – to najważniejsze tematy poruszone podczas panelu „Dolny Śląsk 2040: demografia, usługi publiczne, odporność lokalnych wspólnot” w trakcie Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Jednym z uczestników dyskusji był prezydent Lubina Robert Raczyński.

Panel poświęcono przyszłości Dolnego Śląska w obliczu zmian demograficznych. W rozmowie, oprócz prezydenta Lubina, uczestniczyli Tymoteusz Myrda, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Elżbieta Jedlecka, wójt gminy Wądroże Wielkie, prof. Monika Klimowicz ze Stowarzyszenia Rzeczpospolita Samorządna oraz Małgorzata Michalewska-Pawlak z Uniwersytetu Wrocławskiego. Dyskusję poprowadził Maciej Cesarz, koordynator projektów naukowych ze Stowarzyszenia Rzeczpospolita Samorządna.

Robert Raczyński zwracał uwagę, że problemy demograficzne nie są już odległą perspektywą, lecz procesem, którego konsekwencje samorządy będą odczuwać coraz mocniej w ciągu najbliższych 10–15 lat.

– Dziś trzeba powiedzieć prawdę: grozi nam zagłada. Jeśli Titanic płynie, a przed nim jest góra lodowa, to trzeba o niej rozmawiać. Jeśli nie będziemy o niej mówić, powtórzy się scenariusz z Titanica i ta góra nas zgniecie – mówił prezydent Lubina.

Jak podkreślał, problem nie dotyczy pojedynczych miast czy regionów. – Fakt jest taki, że dzietność w Polsce jest dramatyczna. Nie dotyczy to wyłącznie Lubina czy Legnicy. Ten problem dotyczy wszystkich miast i wsi. Liczba mieszkańców Polski spada – zaznaczył Robert Raczyński.

Prezydent wskazywał również na sytuację Dolnego Śląska, gdzie współczynnik dzietności spadł do około 0,9. Jego zdaniem migracje mieszkańców pomiędzy poszczególnymi miejscowościami nie rozwiązują zasadniczego problemu. Zmieniają jedynie miejsce zamieszkania ludzi, podczas gdy kluczowym wyzwaniem pozostaje niewielka liczba zakładanych rodzin i rodzących się dzieci.

Podczas przygotowań do debaty Robert Raczyński analizował sytuację polskich miast pod względem starzenia się mieszkańców. Jak mówił, szczególnie zaskoczył go przykład Sopotu, gdzie osoby powyżej 65. roku życia stanowią już około jednej trzeciej mieszkańców.

– Po tym mieście widać, że dzietność nie jest związana wyłącznie z zasobnością czy brakiem pracy. Są to głębokie zmiany kulturowe, które uderzyły w – wydawać by się mogło – jedno z najbogatszych miast w Polsce – mówił.


Zdaniem prezydenta Lubina przykład Sopotu pokazuje kierunek zmian, z którymi w przyszłości mogą mierzyć się również inne polskie miasta. – Musimy gwałtownie przygotować się do tego uderzenia, do sytuacji, w której wszystkie miasta będą wyglądać wkrótce jak Sopot: co najmniej 30 procent mieszkańców będzie miało więcej niż 65 lat – podkreślał.

Według Roberta Raczyńskiego odpowiedź na kryzys demograficzny powinna przebiegać dwutorowo. Z jednej strony konieczne są rozwiązania zachęcające młodych ludzi do zakładania rodzin. Z drugiej – samorządy muszą już teraz przygotowywać usługi publiczne i lokalne społeczności do szybko rosnącej liczby seniorów.

Prezydent zwrócił uwagę, że zmiana obecnych tendencji nie nastąpi szybko. Spadek dzietności jest efektem procesów społecznych i kulturowych trwających od kilkudziesięciu lat, dlatego również ich odwracanie będzie wymagało długofalowej polityki.

Jednocześnie samorządy powinny dostosowywać się do konsekwencji starzenia społeczeństwa. Dotyczy to m.in. ochrony zdrowia, opieki nad seniorami, transportu, rynku pracy, edukacji oraz sposobu organizowania lokalnych usług publicznych.

Robert Raczyński przypomniał, że Lubin już blisko dwie dekady temu rozpoczął działania mające pomóc starszym mieszkańcom jak najdłużej zachować aktywność i samodzielność.

– W przyszłym roku minie 20 lat, odkąd powołaliśmy w Lubinie Uniwersytet Senioralny, żeby zatrzymać proces – jak ja to nazywam – odejścia od samodzielności. Chodzi o to, żeby ludzie starsi, mający 65 czy 70 lat, nie potrzebowali naszej pomocy, żeby jak najdłużej radzili sobie sami i wymagali opieki w jak najpóźniejszym wieku – wyjaśniał.

W jego ocenie aktywizacja seniorów będzie nabierała coraz większego znaczenia wraz ze zmianą struktury wieku mieszkańców.

Jednym z istotnych wątków dyskusji były możliwości reagowania samorządów na zmiany demograficzne. Zdaniem prezydenta Lubina problemem jest nie tylko dostępność środków finansowych, lecz także obowiązujące przepisy.

Samorządy powinny otrzymać większą swobodę w dostosowywaniu lokalnych usług do rzeczywistych potrzeb mieszkańców. Dotyczy to m.in. reorganizacji sieci szkół czy przeznaczania większych środków na działania związane z aktywizacją osób starszych.

Raczyński przekonywał, że procesu demograficznego nie da się już całkowicie zatrzymać. Można jednak ograniczać jego skalę i przygotować miasta oraz gminy na jego konsekwencje. Warunkiem jest potraktowanie demografii jako jednego z najważniejszych tematów debaty publicznej.

Problem demografii ma szczególne znaczenie dla przyszłości Dolnego Śląska. Region posiada duży potencjał gospodarczy i rozwojowy, jednak w kolejnych latach coraz większym wyzwaniem będą starzenie się społeczeństwa, migracje, suburbanizacja oraz odpływ młodych ludzi z części gmin.

Zmiany te bezpośrednio wpływają na funkcjonowanie samorządów i codzienne życie mieszkańców – od organizacji transportu i usług publicznych, przez rynek pracy i dostępność mieszkań, aż po finanse jednostek samorządu terytorialnego i ich możliwości inwestycyjne.

Fot. KD


POWIĄZANE ARTYKUŁY