Republikanie z Lubina chcą wystartować w najbliższych wyborach samorządowych. – Myślimy o tym – mówi Kasper Nowak ze Stowarzyszenia Republikanie. Zamierzają wystawić swoich kandydatów do rad powiatu i miasta. Nie wiedzą jeszcze natomiast, czy będą mieli swojego kandydata na prezydenta Lubina, czy poprą kogoś z innego ugrupowania.
Republikanie działają w Lubinie od niedawna, bo od czerwca tego roku. Do tego stowarzyszenia obecnie należy ponad 20 osób z Lubina i okolic. Jednak lubińscy republikanie liczą, że jeszcze przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi, liczba członków stowarzyszenia się podwoi.
– Obecnie pracujemy nad budową struktur. Zainteresowanie republikanami w Lubinie jest coraz większe – zdradza Kasper Nowak. – Myślimy o wyborach samorządowych, jednak najpierw zorganizujemy wybory wewnętrzne, a potem wybierzemy kandydatów do rad miast i powiatu. Jeżeli chodzi o wybory prezydenckie, mogę mówić na razie tylko w swoim imieniu. Według mnie jedyną osobą, która spełnia republikańskie idee to obecnie urzędujący prezydent. Ale wspólnie zadecydujemy, czy wystawimy swojego kandydata, czy będziemy popierać obecnego prezydenta Roberta Raczyńskiego – dodaje.
Republikanie wciąż szukają osób, które chciałyby się do nich przyłączyć. Cyklicznie organizują spotkania z mieszkańcami.
– Wczoraj mieliśmy spotkanie klubu republikańskiego w Lubinie. Termin następnego spotkania podamy po 23 listopada, czyli po zjeździe republikanów, które ma się odbyć w Warszawie. W stolicy wybrany zostanie nowy zarząd stowarzyszania – mówi nowy rzecznik lubińskiego Stowarzyszenia Republikanie Tomasz Niżankowski.
Na razie więc zamiast na swoje spotkania, republikanie zapraszają na spotkanie z Jarosławem Gowinem, które odbędzie się w najbliższą niedzielę we Wrocławiu. – Inicjatywa Jarosława Gowina jest podobna ideowo do naszej, dlatego chcielibyśmy zaprosić na to spotkanie. Nie różni nas zbyt wiele – dodaje Kasper Nowak.





