Od początku września urywają się telefony dotyczące zwrotów na przykład niewłaściwych podręczników. – Dlatego też warto przemyśleć każdy zakup, ponieważ zwrot książek czy innych rzeczy zależy tylko od dobrej woli sprzedawcy – podkreśla Wiesława Sulima, powiatowy rzecznik konsumentów.
Na szczęście sprzedawcy coraz częściej zgadzają się na wymianę towarów. – Oczywiście, na swoich warunkach, na przykład na podstawie zachowanego opakowania lub metek. My z ostrożności możemy natomiast w razie zwrotu towaru poprosić sprzedawcę o stosowną adnotację na odwrocie paragonu, gdyby sprzedawcę, u którego dokonaliśmy zakupu, zastępował inny pracownik – dodaje rzecznik.
Zwrotowi podlegają także towary zakupione w komisie czy antykwariacie. – W przypadku zakupu rzeczy używanych sprzedawca może jednak skrócić czas na reklamację do roku. Dłuższy termin obowiązuje, gdy kupujemy nowe produkty. Wówczas reklamację możemy składać w ciągu dwóch lat od momentu zakupu. Z tej możliwości możemy skorzystać także, gdy kupujemy w promocji – tłumaczy urzędnik.
Co w przypadku kursu językowego, który nie spełnił oczekiwań naszego dziecka? – Częstym problemem jest uniemożliwianie odstąpienia od zawartej umowy poprzez zatrzymywanie przez szkoły wpłaconych pieniędzy. Taka praktyka jest sprzeczna z prawem. Szkoła może zatrzymać tylko taką część pieniędzy, która odpowiada kosztom faktycznie poniesionym np. za rezerwację sali, wydruk materiałów – wyjaśnia rzecznik konsumentów.
Należy jednak pamiętać, że zgodnie z prawem dzieci do 13. roku życia nie mają zdolności do czynności prawnych, czyli w ogóle nie powinny zawierać umów. – Jeżeli jednak umowa dotyczy zakupu lizaka, bułki czy zeszytu to jest uznawana. Osoby pomiędzy 13. a 18. rokiem życia mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych, dlatego mogą zawierać umowy w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego, czyli kupować np. czasopisma czy przybory szkolne. Ograniczenia pojawiają się, gdy nastolatek zamierza nabyć rzecz o wartości powyżej 10 euro, chociażby odtwarzacz MP3, rower czy komputer. Wówczas potrzebna jest zgoda rodziców lub opiekunów, bądź potwierdzenie przez nich umowy – podsumowuje Wiesława Sulima.
W każdej z powyższych sytuacji lubinianie mogą ponadto liczyć na wsparcie powiatowego rzecznika konsumentów. Więcej informacji na temat swoich praw można znaleźć także na stronie UOKiK www.konsumenckieabc.pl





