Raj dla kierowców, utrapienie dla działkowców

16

LUBIN. Działkowcy z ulicy Legnickiej z niepokojem spoglądają w stronę budowanej obwodnicy południowej miasta. Tuż obok powstać ma tak zwana mała obwodnica, która pozbawi ich ziemi. – Ja tę działkę uprawiam już od 20 lat. To jedyne miejsce, gdzie mogę odpocząć, a teraz mam je stracić. I co, na starość człowiek tylko w tych czerech ścianach będzie siedział? – pyta rozgoryczony jeden z naszych Czytelników.

 

– Wiemy, że ta droga wkrótce ma powstać i że stracimy swoje ziemie. Urząd coś planuje, a z nami nikt nie rozmawia. Nawet nie wiemy, kiedy będzie wiadomo coś konkretnego – narzeka mieszkaniec ulicy Legnickiej.

Mała obwodnica ma być przedłużeniem ulicy Leśnej. Przez działki na ulicy Legnickiej ma przebiec łukiem pod wiaduktem obwodnicy, aż do ulic Kolejowej. – Dla kierowców to dodatkowe ułatwienie, bo bez problemu będzie można dojechać z Przylesia do centrum miasta, w okolice Ośrodka Sportu i Rekreacji – tłumaczył jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami prezydent Robert Raczyński.

 

Na tę wartą prawie 12 mln zł inwestycję miasto chce pozyskać dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego. Stosowne konkursy w urzędzie marszałkowskim mają być rozpisane pod koniec roku. Jeśli uda się pozyskać fundusze, budowa małej obwodnicy ruszy w przyszłym roku.

– Dziś jest jeszcze za wcześnie, by rozmawiać z działkowcami. Na razie przygotowujemy się do tej inwestycji, a do rozmów z właścicielami ziemi przystąpimy najwcześniej pod koniec roku. Na zasadzie specustawy działkowcy otrzymają odszkodowania za przejęcie działki na drogę publiczną – podsumowuje Zdzisław Przepiórski z urzędu miejskiego.

Więcej: /aktualnosci,14404,bedzie_tez_mala_obwodnica.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY