Czterech z piętnastu radnych gminy wiejskiej Lubin uważa, że odwołanie całej rady to dobry pomysł. Przygotowali specjalne oświadczenie, które na ostatniej sesji przedstawili swoim kolegom. – Uważamy, że referendum jest wynikiem podejmowania złych decyzji w oderwaniu od wyborców i bez konsultacji społecznych w tak ważnych dla nich sprawach – komentuje radny Robert Piekut.
Oświadczenie przygotowali rajcy skupieni w klubie „Porozumienie samorządowe plus”, czyli: Robert Piekut, Wanda Dobrzyńska, Czesław Barczak i Maria Pluta. Radni wskazują w nim na najważniejsze – ich zdaniem – powody, które doprowadziły mieszkańców do ostateczności, czyli podjęcia inicjatywy, zebrania podpisów i złożenie w Państwowej Komisji Wyborczej wniosku o referendum.
Ich zdaniem z mieszkańcami nie konsultowano: budżetu, ustawy śmieciowej, tworzenia gminnego gimnazjum, inwestycji, planów zakupu ogromnego budynku przy ulicy Księcia Ludwika za kwotę 5 milionów złotych plus koszty związane z remontem i adaptacją. – Za te pieniądze można wykonać ponad 8 km asfaltowych dróg wewnętrznych – zauważają radni z „Porozumienia samorządowego plus”.
– By doszło do współpracy władzy z mieszkańcami, musi zostać zawarta umowa regulująca zobowiązania każdej ze stron. Wcześniej radni muszą podjąć uchwałę określającą warunki realizacji inicjatyw na swoim terenie. Od 2010 jest taka możliwość. Rudna została wyróżniona przez Fundację Batorego, jako pozytywny przykład samorządu liczącego się z tzw. inicjatywą lokalną – zaznaczają rajcy.
Całą treść oświadczenia publikujemy w załączniku.
Przypomnijmy, że referendum w sprawie odwołania rady gminy przed upływem kadencji wyznaczono na 21 lipca.





