Radni nie chcą nagrody. Na razie

9

Zasłużeni mieszkańcy nie będą wyróżnieni. Przynajmniej na razie. Radni zdjęli bowiem z porządku obrad uchwałę w sprawie przywrócenia Nagrody Miasta Lubina.

O nagradzanie lubinian wyróżniających się w dziedzinie oświaty, kultury, sportu, turystyki czy ochrony zdrowia zabiegał szczególnie przewodniczący rady miejskiej Andrzej Górzyński. Nagroda miała być przyznawana według nowych zasad. Zwycięzca otrzymałby dyplom i wpis do księgi honorowej miasta Lubina.

– Nagrody nie ma już od trzech lat, więc warto wrócić do tej tradycji – uważa przewodniczący.

Ale większość rady miała wątpliwości. Uważają, że nim uchwała zostanie podjęta, trzeba dopiąć wszystko na ostatni guzik.

– Wcześniej osoba uhonorowana nagrodą otrzymywała specjalną statuetkę. I uważamy, że teraz powinno być podobnie. Nie sam dyplom, ale także statuetka – uważa radna Joanna Kot, szefowa komisji oświaty. – Jest już projekt takiej statuetki, który musi zaopiniować Ministerstwo Kultury. Uważamy, że trzeba zaczekać na tę opinię, a dopiero potem przyjąć uchwałę – dodaje.

Przypomnijmy, że trzy lata temu rada zrezygnowała z Nagrody Miasta Lubina. – O jej przyznaniu decydowały przesłanki polityczne, a nie zasługi kandydata. Ta nagroda w pewnym momencie stała się elementem przetargów politycznych. Platforma Obywatelska, która miała większość w poprzedniej kadencji, odrzucała kandydatów tylko dlatego, że nie byli związani z ich partią – wyjaśnia radna. – Dlatego na pewien czas od nagrody odstąpiono. Ale teraz sytuacja się ustabilizowała, dlatego warto wrócić do tematu – dodaje.


POWIĄZANE ARTYKUŁY