Raczyński w „Rzeczpospolitej” szczerze o Kukizie

27

Ciekawy wywiad ukazał się w najnowszym wydaniu „Rzeczpospolitej”. W rozmowie z Andrzejem Stankiewiczem prezydent Lubina Robert Raczyński opowiada o kulisach jego współpracy z Pawłem Kukizem, odnosi się do zarzutów, które są mu dziś stawiane, wspomina, że problemy w dialogu pojawiały się już wcześniej, ale wtedy rolę mediatora pełniła żona Kukiza, Małgorzata.

– Gdyby do wyborów był jeszcze rok, to moglibyśmy poczekać. Może by się opamiętał, może pani Małgorzata by się włączyła. Ale do wyborów zostały trzy miesiące. Nie mamy czasu oglądać się na Pawła – mówi prezydent Lubina.

Włodarz odnosi się też do zarzutów Kukiza, że na jego plecach środowisko Bezpartyjnych Samorządowców chciało się dostać do Sejmu.

– Ale co to za zarzut? Przecież od początku takie było założenie – i Paweł się na to zgadzał – odpowiada Raczyński.

Podczas wywiadu, szef lubińskiego samorządu wyjaśnia też, dlaczego Bezpartyjni zdecydowali się ostatecznie odciąć od Pawła Kukiza.

– Musimy powiedzieć jednoznacznie, że rozstajemy się z Pawłem, bo ciągle jesteśmy przez niego obrażani. Na współpracy z nim straciliśmy pół roku. Gdyby nam Paweł powiedział jesienią zeszłego roku, że nie widzi przyszłości z nami, może byśmy promowali kogoś innego. Tak naprawdę to on odszedł od nas. Odszedł od idei bezpartyjności, a poszedł na współpracę z marginalnymi partiami, takimi jak Ruch Narodowy czy Kongres Nowej Prawicy. Paweł nie jest obliczalnym partnerem politycznym. Może byliśmy naiwni, a może mało spostrzegawczy – mówi w „Rzeczpospolitej” Robert Raczyński.

Cały wywiad można przeczytać w dzisiejszym numerze gazety.


POWIĄZANE ARTYKUŁY